• foto-ptaki.pl
  • foto-ptaki.pl
  • foto-ptaki.pl
foto-ptaki.pl arrow Ptaki arrow Zimowa ptasia drobnica
 

Sonda

Jakiego typu informacji szukasz tu najczęściej?


 

Jaki korpus uważasz za najlepszy do fotografowania ptaków?


 

Jaki obiektyw uważasz za najlepszy do fotografowania ptaków?


 

Zimowa ptasia drobnica Email
Autor: Antoni Marczewski   

Goście z Północy

Polska stanowi nie tylko miejsce, skąd ptaki rozlatują się na zimowiska – jest także obszarem, gdzie zimę spędzają gatunki gnieżdżące się w wyższych szerokościach geograficznych.

Jemiołuszka
Jemiołuszka - Bombycilla garrulus © Grzegorz Leśniewski
Jednym z najbardziej charaktery- stycznych przedstawicieli tej grupy jest jemiołuszka Bombycilla garrulus. W Europie zakłada ona gniazda w szpilkowych lasach krajów skandynawskich oraz w północnych partiach europejskiej części Rosji (całkowita wielkość populacji europejskiej szacowana jest na 130-700 tys. par lęgowych), natomiast w okresie wędrówek i zimą pojawia się na całym kontynencie z wyjątkiem państw wysuniętych najbardziej na południe (Grecja, Hiszpania). W Polsce pierwsze jemiołuszki pojawiają się najpierw na północy kraju (w drugiej połowie października), a w pozostałych najczęściej od końca listopada. Ostatnie odlatują z naszego kraju z początkiem maja.

W czasie wędrówki jemiołuszki przesuwają się ze wschodu na zachód, a tempo przemieszczania zależy od zasobności żerowisk – z reguły ptaki przebywają w jednym miejscu tak długo, aż zjedzą wszystko, co nadaje się do zjedzenia (w ich przypadku są to głównie owoce i pączki kwiatów), a potem przemieszczają się dalej w poszukiwaniu kolejnych żerowisk. Mimo swoich niepozornych rozmiarów, ptaki te mogą pokonywać ogromne odległości – osobnik zaobrączkowany zimą w Polsce został kolejnej zimy znaleziony we wschodniej Syberii, około 5500 km od miejsca zaobrączkowania.

Paszkot
Paszkot - Turdus viscivorus © Grzegorz Leśniewski
Jemiołuszka po angielsku nazywana jest Waxwing, czyli dosłownie "woskowe skrzydło". Nazwa pochodzi prawdopodobnie od charakterystycznego wzoru na lotkach 2. rzędowych, składającego się z białej plamy zakończonej podłużnymi jaskrawoczerwonymi płytkami, które wyglądają jakby rzeczywiście zrobione były z wosku. Cały ptak ubarwiony jest w tonacji szaro-beżowej - poza wspomnianym już ornamentem kolorystycznie wyróżniają się biało – żółte "sierpy" na lotkach 1.rzędowych, ciemnokasztanowate pokrywy podogonowe i wyraźny szeroki żółty pas na końcu ogona. Charakterystyczny jest też zawadiacki czubek na głowie, czarne podgardle i "maseczka". Jemiołuszka jest wielkości szpaka (sylwetki tych dwóch ptaków w locie są bardzo do siebie podobne), a z bliska wydaje się "puchata" – wrażenie to spowodowane jest bardzo gęstym upierzeniem stanowiącym przystosowanie do niskich temperatur. Na podstawie głosu (trelujące "cirrrrrrr" - krótka próbka w pliku MP3)
Jemiołuszka
Jemiołuszka - Bombycilla garrulus © Michał Jonczyk
stosunkowo łatwo jest wykryć te ptaki, które zresztą nigdy nie są specjalnie skryte – żerują gromadnie na drzewach i krzewach zachowujących zimą owoce, przy czym szczególnie preferują jarzębinę i jemiołę. O białe kuleczki tej ostatniej nieraz zdarza im się rywalizować z większymi od nich paszkotami. Co ciekawe, również w Ameryce Północnej stwierdzono przypadki, kiedy kuzyn paszkota – drozd wędrowny Turdus migratorius – atakował i przeganiał żerujące, tym razem na drzewie z rodzaju Pyrus (grusza), jemiołuszki cedrowe Bombycilla cedrorum (bliskie kuzynki "naszych" jemiołuszek). Póki stada "najeźdźców" liczyły do 15 osobników, pojedynczemu drozdowi udawało się obronić "jego" drzewo, ale już przy 30 musiał uznać przewagę obcych przybyszów.

Jemiołuszka
Jemiołuszka - Bombycilla garrulus © Michał Piekarski
Co kilka lat obserwujemy w Polsce inwazje jemiołuszek, których przyczyny nie są dokładnie znane, choć najprawdopodobniej ich występowanie wiąże się z niewielką ilością pokarmu na terenach położonych bardziej na północ (co zmusza większą ilość ptaków do podjęcia wędrówki). Pojawiają się wtedy stada liczące ponad 1000 osobników (maksymalnie do 4000). Podczas pozostałych sezonów liczba ptaków w jednej grupie rzadko przekracza 400, a najczęściej widzi się grupy utworzone przez kilkadziesiąt jemiołuszek. Pojawiają się w ogrodach, parkach, przy alejach (zwłaszcza tam, gdzie utworzone są one z topoli, gdyż na tych drzewach stosunkowo często pasożytuje jemioła), a nieraz również na antenach czy dachach budynków. W sezonie lęgowym rzadko stykają się z człowiekiem, przez co również przez pozostałą część roku są mało płochliwe i nieraz dają się obserwować z odległości zaledwie paru metrów, co otwiera przed fotografującymi szerokie pole do działania. Poza drzewami można je spotkać również na ziemi, jak zbierają opadłe z gałęzi owoce.

Jemiołuszka
Jemiołuszka - Bombycilla garrulus © Michał Jonczyk
W ramach ciekawostki warto wspomnieć o spotykanej niekiedy pełniejszej angielskiej nazwie jemiołuszki - Bohemian Waxwing (dla odróżnienia chociażby od wspomnianej wyżej jemiołuszki cedrowej – Cedar Waxwing). Słowo Bohemia pochodzi od nazwy historycznej krainy, która razem z Morawami i Śląskiem Czeskim wchodzi w skład dzisiejszej Republiki Czeskiej. W IV i V w.p.n.e zamieszkiwało ją celtyckie plemię Bojów – w średniowiecznej łacinie Boiohaemia oznacza właśnie "krainę Bojów". Jednocześnie słowo Bohemia oznaczało dalekie, położone na wschodzie miejsce, a spotykane na Wyspach Brytyjskich jemiołuszki przylatywały zawsze właśnie od wschodu.

Zięba
Zięba - Fringilla coelebs © Grzegorz Kłosowski
Innym przybyszem z Północy jest jer Fringilla montifringilla. Wiosną i wczesnym latem lasy krajów skandynawskich, północnej Rosji i republik nadbałtyckich rozbrzmiewają monotonnym, skrzypiącym śpiewem tych ptaków, które we wrześniu opuszczają tereny lęgowe, lecąc na południe i zachód. W Polsce szczyt przelotu jesiennego odnotowuje się na początku października (jedne z najwcześniejszych obserwacji pochodzą z 13 września z okolic Włodawy w województwie lubelskim). Nie potwierdzono dotychczas lęgów jera w Polsce, choć notuje się w sezonie lęgowym pojedyncze śpiewające samce, a dwukrotnie obserwowano parę na Warmii i Mazurach, jednak bez dowodów na jej lęgowość. W maju 1992 roku na terenie Puszczy Białowieskiej obserwowano samca zalecającego się, bezskutecznie, do samicy zięby Fringilla coelebs. Odloty jerów trwają od marca do maja.

Na lęgowiskach jery wybierają przede wszystkim brzozowe lub brzozowo-świerkowe lasy, czasem również wierzbowe nadrzeczne zarośla. Europejska populacja tego gatunku jest bardzo liczna – szacuje się ją na 12-22 mln par, z czego 10-15 mln to ptaki zamieszkujące Rosję. Wspomniano tu już o nieudanym związku jera z ziębą – gatunki te są ze sobą blisko spokrewnione, a w czasie przelotów nieraz przebywają we wspólnych mieszanych stadach. W takich przypadkach jerów najłatwiej poszukiwać kierując się ich metalicznym głosem (do posłuchania w pliku MP3).

Jer
Jer - Fringilla montifringilla © Paweł Wietecha
O ile pozwalają na to warunki obserwacji, warto zwracać również uwagę na ogon (u jera – całkowicie czarny, u zięby – skrajne sterówki są białe) i kuper (odpowiednio: biały i beżowo-oliwkowy). Miłym przeżyciem natury estetycznej są bliższe obserwacje jerów: samiec w szacie spoczynkowej ma brunatno-beżową głowę, grzbiet brązowy z czarnymi plamkami w kształcie litery U, pierś, boki ciała i część piór pokrywowych na skrzydłach pomarańczowe, na boku ciała nad udami drobne ciemne plamki. Na wiosnę beżowe pióra się wycierają, odsłaniając czarną metaliczną barwę i ptak nabiera silnych kontrastów. Samica w zimie podobna jest do samca, aczkolwiek pomarańcz nie jest tak intensywna, a na boku szyi i karku dominuje kolor szaropopielaty, podkreślony przez ciemną krawędź.

Czeczotka
Czeczotka - Carduelis flammea © Michał Piekarski
Jer, podobnie jak jemiołuszka, w okresie lęgowym jest owadożerny, natomiast od jesieni do wczesnej wiosny żywi się przede wszystkim pokarmem roślinnym. Największy jego przysmak stanowią orzeszki buka – w latach szczególnego urodzaju owoców tego drzewa zimujące stada jerów mogą liczyć nawet po kilkaset osobników. Żerują wtedy albo w lesie albo na polach w pobliżu lasu, gdzie nie gardzą również np. nie zebraną kukurydzą. W pierwszym przypadku rozgarniają liście energicznie rozrzucając je nogami, a przy zaleganiu pokrywy śnieżnej potrafią kopać w śniegu tunele – podczas tej czynności wspomagają się skrzydłami (wykonując przy tym ruchy przypominające pływanie). Jednak zbyt gruba warstwa śniegu powoduje, że trudno jest im szukać pokarmu i wtedy pojawiają się w miastach (z reguły w grupkach po kilka- kilkanaście osobników).

© Grzegorz Leśniewski
Czeczotka
Czeczotka i szczygieł - Carduelis flammea et Carduelis carduelis
Kolejny ptak, jakiego w okresie zimowym spotkać jest łatwiej niż przez pozostałą część roku, to czeczotka Carduelis flammea. W przeciwieństwie do dwóch wcześniej omówionych gatunków, jest ona w Polsce lęgowa – wielkość krajowej populacji szacuje się na około 120-150 par. Występują one w dwóch regionach: w górach (zwłaszcza w Tatrach i Karkonoszach), gdzie gnieździ się w kosodrzewinie czy na obrzeżach lasów świerkowych regla górnego oraz na Wybrzeżu Słowińskim. W tym drugim przypadku możemy mówić o stosunkowo niedawnej kolonizacji – pojawienie się lęgowych czeczotek możliwe było od lat 20. XX wieku dzięki sztucznym nasadzeniu kosówki Pinus mungo.

Spotykane w Europie czeczotki należą do dwóch podgatunków: flammea i cabaret. Różnią się od siebie przede wszystkim wyglądem: w upierzeniu "kabaretek" dominuje ciepły brąz, natomiast osobniki z gatunku nominatywnego są zdecydowanie bledsze, jasnoszare. W okresie lęgowym u samców z drugiego podgatunku występuje rozległa czerwona plama ciągnąca się od podgardla do piersi, natomiast ozdobą wszystkich osobników, niezależnie od płci i podgatunku, jest niewielka czerwona czapeczka na czole.

W Polsce, podobnie jak w pozostałych krajach Europy Środkowej i Zachodniej oraz południowej Skandynawii, gnieździ się podgatunek cabaret (wątpliwości dotyczą systematycznej przynależności populacji z Pomorza – być może zawiera ona domieszkę genów drugiej formy). Flammea pojawia się w Polsce w okresie przelotów i zimowania. Pierwsze pojawiają się w drugiej połowie września, a do połowy kwietnia znikają z naszego kraju. Najczęściej stada tych ptaków, nieraz w mieszanych stadach z czyżami Carduelis spinus,
Czyż
Czyż - Carduelis spinus © Paweł Wietecha
spotyka się wzdłuż cieków wodnych, gdzie rosną olchy lub brzozy. Owoce tych drzew stanowią wielki przysmak obu gatunków. Niedobór orzeszków brzozowych w Skandynawii sprawia, że co parę lat jesteśmy świadkami inwazji czeczotek – ostatni taki sezon miał miejsce zimą 2005/2006 (w Wojkowicach na Dolnym Śląsku widziano wówczas stado oszacowane na 2000 osobników), a wcześniej m.in. 1985/86 czy 1972/1973, gdy odnotowano zgrupowanie liczące 3000 ptaków).

Podobnie jak w przypadku wcześniejszych gatunków, w wykryciu czeczotek, szczególnie w stadach czyży, bardzo przydatny jest głos, od którego zresztą pochodzi nazwa gatunku. Jest to twardawe "Cze_cze_czet" (jedno z nagrań w internecie: plik MP3).

Czyż
Czyż - Carduelis spinus © Marcin Karetta
Skoro wspomniano już o czyżu, warto napisać o nim coś więcej. Choć liczniejszy od czeczotki w okresie lęgowym, poprzez swoje ścisłe przywiązanie do lasów świerkowych jako miejsc na założenie gniazda, nie jest w tym czasie szeroko rozpowszechniony. Wyróżnia się dwa główne skupiska czyży – jedno obejmuje góry (szczególnie Karpaty, gdzie liczniejszy jest w części zachodniej niż wschodniej) i pas wyżyn południowej Polski, natomiast na drugie składają się tereny na północnym-wschodzie kraju takie jak m.in. Puszcza Romincka, Augustowska, Knyszyńska i Białowieska. Zimą do ptaków osiadłych dołączają osobniki wędrowne z krajów skandynawskich (szczególnie Finlandii) i republik nadbałtyckich.

Czyż
Czyż - Carduelis spinus © Paweł Wietecha
Ponieważ dosyć ciężko jest znaleźć gniazdo czyża, wierzono dawniej, że ptak ten wkłada do środka specjalny kamień czyniący je niewidzialnym. W rzeczywistości ptaki bardzo dobrze ukrywają swoją konstrukcję, budowaną najczęściej w rozwidleniu bocznych gałęzi drzewa iglastego i dla lepszego maskującego efektu ozdabiają je porostami.

Czyż jest ptakiem bardzo ładnym, z wyglądu przypominającym nieco kanarka. Upierzenie utrzymane jest w tonacji żółto-zielonkawej. Dorosłe samce mają na głowie czarną "czapeczkę" i "krawacik" tego samego koloru pod dziobem, a jasnożółte końce dużych pokryw skrzydłowych tworzą u nich wyraźny jaskrawy pas, wyróżniający się na tle czerni pozostałych piór. W ubarwieniu samicy mniej jest tonów żółtych, pas na skrzydle jest mniej jaskrawy, a na głowie brak czapeczki. Młode osobniki są szaro-zielonkawe i obficie kreskowane.

Czyż
Czyż - Carduelis spinus © Paweł Wietecha
W okresie wędrówek i zimowania (listopad-grudzień, marzec-maj) najlepiej jest poszukiwać czyży wszędzie tam, gdzie rosną olchy i brzozy. Szczególnie te pierwsze są preferowane przez ptaki, które nieraz obsiadają je ogromnymi stadami. W ubiegłym roku kilkakrotnie byłem świadkiem żerowania tych ptaków na olchach rosnących na brzegu stawu przed Pałacem na Wodzie w warszawskim parku Łazienki Królewskie. Podobnie jak w przypadku czeczotek, co parę lat mamy do czynienia z nalotami czyży, kiedy są one zdecydowanie liczniejsze niż w trakcie pozostałych sezonów. W trakcie żerowania i przelatywania pomiędzy drzewami chętnie się odzywają – wg mnie takie odzywające się stadko brzmi trochę jak wiele miniaturowych szabli krzyżujących się w walce krasnoludków, ale każdy może wymyślić własne porównanie, kierując się np. nagraniem umieszczonym w pliku MP3.

Gil
Gil - Pyrrhula pyrrhula © Michał Piekarski
Do podobnej kategorii co czeczotka i czyż, czyli do ptaków lęgowych w Polsce, ale łatwiejszych do zobaczenia w okresie zimy, należy droździk Turdus iliacus, dawniej nazywany również drozdem rdzawobocznym. O ile pierwsza nazwa wskazuje na jego niewielkie rozmiary, w porównaniu z innymi drozdami, o tyle druga wskazuje na charakterystyczną cechę jaką jest rdzawa plama na boku ciała.

W Polsce droździk gnieździ się przede wszystkim na północnym-wschodzie kraju, m.n. w Wigierskim Parku Narodowym, w dolinie Biebrzy czy w Puszczy Białowieskiej. W całej Europie, włączając część Rosji, do lęgów przystępuje od 16 do 21 milionów par. W Finlandii, gdzie populację szacuje się na 1,5-2,5 mln par, jest to jeden z najpospolitszych gatunków. Fińskie słowo Suomi (Finlandia) dosłownie oznacza "kraina mokradeł",
Gil
Gil - Pyrrhula pyrrhula © Grzegorz Kłosowski
a właśnie podmokłe tereny porośnięte brzozami, sosnami, świerkami czy zaroślami karłowatych wierzb i jałowców stanowią ostoję droździków. Ptaki z zamieszkującego kontynentalną część Europy podgatunku iliacus zimują na obszarze obejmującym Szkocję, południową Norwegię, kraje południowo-wschodniej części basenu Morza Bałtyckiego, a także wybrzeża Morza Czarnego, Kaspijskiego i Śródziemnego. Drugi podgatunek, coburni, gnieździ się na Wyspach Owczych i Islandii, a na zimę przemieszcza się do Szkocji, Irlandii, zachodniej Francji i na Półwysep Iberyjski. W Polsce gnieździ się pierwszy wymieniony, iliacus, który najczęściej wybiera lasy łęgowe w dolinach rzecznych, a rzadziej lasy brzozowe oraz grądy.

Ptaki opuszczają lęgowiska od września do połowy listopada, natomiast powrót rozpoczyna się w lutym i trwa do kwietnia. Ponieważ są to głównie nocni migranci, warto nauczyć się ich głosów (plik WAV). Zimą spotykane są w naszym kraju nielicznie, ale może się zdarzyć, że taki ciekawy gość zawita do ogrodu czy sadu razem z koczującym stadem kwiczołów lub kosów.

Gil
Gil - Pyrrhula pyrrhula © Grzegorz Kłosowski
Ostatnim gatunkiem, o jakim chciałbym wspomnieć w tej części, jest gil Pyrrhula pyrrhula. Jego masywną, ciężką sylwetkę dobrze charakteryzuje angielska nawa Bullfinch, czyli dosłownie "bycza zięba". Mało który ptak kojarzy się z zimą w tak ścisły sposób jak on, a niewiele osób wie, że gile są w Polsce ptakami lęgowymi. W okresie lęgowym są jednak skryte, mało się odzywają, a gniazda zakładają m.in. w gęstwinie jałowca czy wśród świerkowych gałęzi , przez co ich obserwacja nie należy do najłatwiejszych. Na podstawie danych z lat 1962-2000 warszawską populację oceniono na 20-30 par – lęgi odnotowano m.in. w stołecznym Parku Skaryszewskim. Poza zimą szczególnie warto szukać gili w górach – np. w tym roku głosy tych sympatycznych ptaków słyszałem w drugiej połowie sierpnia w lesie pod Połoniną Wetlińską w Bieszczadach.

Wśród osobników spotykanych w okresie zimowym część stanowią ptaki z krajowej populacji, a pozostałą gile pochodzące głównie z europejskiej części Rosji i republik nadbałtyckich. Stadka tych ptaków, których samce są z daleka widoczne dzięki intensywnie różowym brzuchom, można bez trudu spotkać, szczególnie w miejscach obfitujących w owocujące jarzębiny. Głosy gili są bardzo charakterystyczne – sprawiają wrażenie melancholijnego, smutnego "łiip__łiip__łiip" (plik MP3). Obserwacjom tych ptaków najbardziej sprzyja okres od października do kwietnia.


 
 
2007-2014 © Paweł Wietecha, nota prawna
 jesteśmy też na facebooku ostatnia aktualizacja: 21.08.2014, 9:42co nowego?
1x1px_trns.gif