• foto-ptaki.pl
  • foto-ptaki.pl
  • foto-ptaki.pl
foto-ptaki.pl arrow Ptaki arrow Zimowa ptasia drobnica
 

Sonda

Jakiego typu informacji szukasz tu najczęściej?


 

Jaki korpus uważasz za najlepszy do fotografowania ptaków?


 

Jaki obiektyw uważasz za najlepszy do fotografowania ptaków?


 

Zimowa ptasia drobnica Email
Autor: Antoni Marczewski   

Obserwacje i fotografia a dokarmianie

Grubodziób
Grubodziób - Coccothaustes coccothraustes © Paweł Wietecha
Dokarmianie ptaków ma zarówno rzeszę gorących zwolenników, jak i niemałą grupę przeciwników. Ci drudzy wysuwają argumenty opierające się na przekonaniu, że natura powinna sama dokonywać selekcji najsłabszych osobników, a poprzez dokarmianie zwiększa się szanse przeżycia ptaków, które bez tego najprawdopodobniej by nie przeżyły, np. zaatakowane przez jakąś chorobę lub zainfekowane przez pasożyty. Poza tym tworzenie nienaturalnych skupisk wokół karmników może stwarzać ryzyko szybszego rozprzestrzeniania się chorób pomiędzy ptakami.

Na pewno osoby te mają trochę racji, ale nie można zaprzeczyć, że człowiek silnie przekształcając środowisko spowodował, że wiele ptaków straciło swoją naturalną zimową bazę pokarmową (w Warszawie jedynym "pierwotnym" pokarmem wróbli jest rdest ptasi) i nawet wbrew naszej woli lub zupełnie niezależnie od niej korzystają z pokarmu pochodzenia antropogenicznego.

Sikora uboga
Sikora uboga - Parus palustris © Grzegorz Kłosowski
Na pewno można się zgodzić z twierdzeniem, że postawienie karmnika niekoniecznie jest najlepszą rzeczą, jaką możemy zrobić dla ptaków odwiedzających nas zimą. Jeśli mamy własny ogród lub wpływ na to, jakie rośliny rosną na podwórku czy skwerze koło bloku, pomyślmy nad tym, by nie tylko cieszyły one oko, ale również stanowiły atrakcyjne miejsce dla ptaków. Czerwone owoce jarzębiny są uwielbiane przez jemiołuszki i kwiczoły, które sukcesywnie, drzewko po drzewko, wyjadają je niemal do cna. Owoce irgi poziomej to przysmak kwiczołów, a jemiołuszki nieraz żerują np. na śnieguliczkach czy ligustrze, gdzie spotkamy również żerujące dzwońce.

Jeśli zadbamy o bluszcz w naszym ogrodzie, możemy się spodziewać, że w zimie będą w nim się gromadzić wróble, które na zbiorowych noclegowiskach zbierają się razem i przytulone jeden do drugiego próbują przetrwać noc.

© Grzegorz Kłosowski
Trznadel i wróbel
Trznadel i wróbel - Emberiza citrinella et Passer domesticus
Gdy mamy w okolicy budki lęgowe, nie należy ich czyścić ze starych gniazd przed przeminięciem fali największych mrozów. Właśnie wtedy mogą one stanowić cenne schronienie np. dla mazurków, które spędzają tam noce. Badania naukowców ze stacji PAN w Dziekanowie Leśnym wykazały, że nocując w budce, w której jest stare gniazdo, ptaki tracą dwukrotnie mniej energii, niż traciłyby w pustej skrzynce.

Decydując się na dokarmianie ptaków, musimy zdawać sobie sprawę z odpowiedzialności, jaką na siebie bierzemy. Jeżeli przyzwyczaimy ptaki do regularnych porcji jedzenia wykładanych w konkretnym miejscu, a np. w środku mroźnej zimy uznamy, że to się nam znudziło, możemy spowodować nawet śmierć swoich podopiecznych. Ptaki, aby dotrzeć do karmnika, muszą nieraz pokonać sporą odległość, a to wiąże się ze stratą energii, która jest uzupełniania dzięki karmie z karmnika. Jej brak oznacza konieczność dalszego poszukiwania, bez pewności sukcesu i z ryzykiem wyczerpania zgromadzonych zapasów energetycznych.

Czarnogłówka
Czarnogłówka - Parus montanus © Marcin Karetta
Dokarmianie rozpoczyna się z reguły razem z pierwszymi opadami śniegu, kiedy tworząca się pokrywa śnieżna poważnie utrudnia ptakom zdobycie naturalnego pokarmu. Zakończenie dokarmiania powinno odbywać się stopniowo (np. poprzez zmniejszanie porcji) wraz z nastaniem wiosny (spotkałem się z poradą, by zaczekać do przylotu szpaków, czyli mniej więcej do połowy marca). Pokarm, na jaki się zdecydujemy, powinien odpowiadać potrzebom i upodobaniom ptaków. Chleb nie jest najlepszym rozwiązaniem, ponieważ ma mało wartości odżywczych i raczej zapycha żołądek niż pozwala na zgromadzenie zapasów energii. Jeśli już karmimy ptaki chlebem, nie może być on spleśniały ani podany w formie np. bochenka – powinien być czerstwy i pokrojony w drobną kostkę.

Wróbel
Wróbel - Passer domesticus © Marcin Karetta
W przypadku drobnych ptaków (sikory, wróble, mazurki, dzwońce, grubodzioby) polecam słonecznik, który jest znakomitym źródłem tłuszczu, w organizmie ptasim zamienianym na energię. Można wysypywać go w tradycyjnym karmniku z daszkiem (dla ochrony przed deszczem czy śniegiem) albo w specjalnym karmniku z podajnikiem (ma to zaletę, że możemy raz napełnić taką konstrukcję dużą ilością nasion, które powinny wystarczyć na kilka dni – przydatne szczególnie wtedy, kiedy karmimy ptaki w parku). Dodatkowym atutem karmnika z podajnikiem jest to, że, przy odpowiednio niewielkiej przestrzeni pozostawionej na wysypywanie się ziarna, nie zostanie ono w całości skonsumowane przez ptaki krukowate.

Bogatka
Bogatka - Parus major © Grzegorz Kłosowski
Nie zawsze warto ufać karmnikom oferowanym przez supermarkety czy sklepy ogrodnicze, bo czasem ich wygląd może, co najwyżej, sprawiać ciekawe wrażenie estetyczne, ale ptaki będzie odstraszał. Ja od dwóch lat stosuję konstrukcję bardzo prostą, którą polecam wszystkim równie pozbawionym specjalnych zdolności manualnych. Jest to karmnik wykonany z półtoralitrowej butelki po wodzie mineralnej. W bokach wycinamy dwie dziury (na takiej wysokości, aby do butelki można było wsypać słonecznik, który przy lekkim powiewie wiatru nie będzie się natychmiast wysypywał), które można np. zabezpieczyć kawałkiem gumy, by ptaki nie kaleczyły sobie nóg o ostre plastikowe krawędzie. W denku można wyciąć kilka niewielkich otworów, przez które będzie wyciekała gromadząca się woda. Tak przygotowany karmnik można powiesić np. na sznurze od bielizny. Wróble i inne ptaki, jeśli nie są przyzwyczajone do takiej formy, z początku mogą być nieufne, lecz kiedy się przyzwyczają, będą odwiedzać naszą butelkę regularnie. Tutaj również wyeliminowany zostaje problem ptaków krukowatych, które na butelkę są zdecydowanie za ciężkie.

© Paweł Wietecha © Grzegorz Leśniewski
Krogulec Dzięcioł duży
Krogulec - Accipiter nisus Dzięcioł duży - Dendrocopos major
Jeśli decydujemy się na tradycyjny karmnik, ważne jest miejsce jego ulokowania. Nie powinna być to przeszklona weranda, ponieważ wtedy karmnik stanie się dla ptaków pułapką, gdy zaatakuje krogulec. Wygląda jak miniatura jastrzębia, a w zimie jego głównym pokarmem są właśnie ptaki, na które poluje przy karmnikach. Często nie możemy nic zrobić, by nasz stołownik nie stał się obiadem drapieżnika, ale na przeszklonej werandzie uciekający osobnik może łatwo rozbić się o ścianę, która za krogulca wykona brudną robotę. Nie należy również w żaden sposób prześladować krogulców – są to ptaki chronione i na pewno ich pojawienie się w okolicy również może nam dostarczyć wielu cennych obserwacji. Miejsce karmnika nie powinno być też dostępne dla kota – nie może mieć ono kontaktu np. z gałęzią drzewa, gdzie kot mógłby się przyczaić, musi też być w odpowiedniej odległości od zarośli – z jednej strony może być w nich przyczajony kot, z drugiej strony ucieczka w zarośla to sposób na uratowanie się przed krogulcem.

Zięba
Zięba - Fringilla coelebs © Paweł Wietecha
Kosy i kwiczoły cenią owoce, zwłaszcza jabłka, które należy im wykładać w formie krojonej – niektóre podobno żywią się również rodzynkami. Coraz częściej widuje się siatki wypełnione orzechami laskowymi lub ziemnymi, które wydziobywane są przez sikory, a w sprzyjającym środowisku odwiedzają je również dzięcioły duże. Słonina to też cenny tłuszcz, ale pamiętajmy, by nie wisiała dłużej niż 2 tygodnie, i koniecznie wyrzućmy ją, jeśli po okresie mrozów nadejdzie nagła odwilż.

Należy mieć na uwadze, by nie karmić ptaków niczym solonym, ponieważ w zimie mają one duże problemy z zaspokojeniem pragnienia (nie są w stanie jeść śniegu i w ten sposób uzupełniać niedoborów wody). Warto pomyśleć np. o poidle dla ptaków (można w tym celu wykorzystać np. podstawkę pod doniczkę) z łagodnym zejściem do wody. Wodę należałoby często uzupełniać (dbać o to, by nie zamarzła), ale widok pijących i kąpiących się ptaków na pewno dostarczyłby niezapomnianych wrażeń.

Dokarmiać ptaki można, czasem nawet trzeba, ale jak we wszystkim, trzeba w tym zachować zdrowy rozsądek. Obserwacje zimowych gości mogą być wielokrotnie bardziej ciekawe niż najlepiej zrealizowany film przyrodniczy, a bogactwo gatunków może sprawić, że zapragniemy dokładniej przyjrzeć się najbliższej okolicy na wiosnę, gdy wiele ptaków powróci z zimowisk.

Bogatka
Bogatka - Parus major © Artur Homan
Porady dotyczące fotografowania ptaków przy karmnikach można znaleźć tutaj:

Literatura:

  1. Tomiałojć L., Stawarczyk T. 2003. Awifauna Polski. Rozmieszczenie, liczebność i zmiany. PTPP "pro Natura". Wrocław
  2. Pietz M.A.J., Pietz P.J. 1987. America Robin defends fruit resource against Cedar Waxwing. J. Field Ornithol., 58(4):442-444
  3. http://www.forum.przyroda.org/
  4. Luniak M., Nowicki W., Kozłowski P., Plit J. 2001. Ptaki Warszawy 1962-2000. IGiPZ PAN Warszawa.
  5. Sokołowski J. 1958. Ptaki ziem polskich. T.I. PWN Warszawa.


 
 
2007-2017 © Paweł Wietecha, nota prawna
 jesteśmy też na facebooku ostatnia aktualizacja: 05.04.2015, 18:29co nowego?
1x1px_trns.gif