|
Fotografujemy ptaki - edycja I (XII 2007) |
|
Piecuszek to typowe zdjęcie reporterskie, pięknie uchwycne - w chwili gdy ptak podfruwa pionowo do góry. Ładne, łagodne, niezakontrastowe światło, skrzydła poruszone ukazujące ruch, a reszta ostra! Może trochę sam ptak zbyt zbliżony kolorystycznie do tła - które moim zdaniem mogłoby być nieco ciemniejsze - rzecz gustu.
|
Zdjęcie świergotka - dobre - nazwałbym je ornitologicznym standartem. Ładna kompozycja, gałązka powiela ułożenie ptaka. Równe tło nie stanowi konkurencji dla głównego motywu.
|
Szczygły to zdjęcie dynamiczne, na którym 3 z 5 ptaków jest ostrych, bo ułożonych prawie w jednej płaszczyźnie. Scena niesamowita, niełatwa do uchwycenia. Tło też dobrze się ułożyło, nie jest zbyt agresywne.
|
Siewnica - choć nie tak dynamiczna jest pięknie osadzona w tle, które łagodnie odchodzi w dal bez żadnych niepotrzebnych plam i blików. Sam temat zdjęcia (żerowanie) idealnie widoczny, może powinno być nieco mniej tła z prawej strony?
Zdjęcie pełzacza - już nie tak klarowne - tło z lewej, a zwłaszcza czarna plama między belkami, nieco przeszkadza. Przydałoby się więcej zieleni nad głową ptaka z lewej strony.
Ogólnie poziom prac przesłanych przez Pawła Wacławika jest bardzo wysoki, zasłużenie więc zestaw ten wygrał w pierwszej edycji konkursu "Fotografujemy ptaki".
|
Nagrodą w tej edycji konkursu była karta pamięci CF SanDisk Extreme III 4 GB
|
 |
Paweł Wacławik
e-mail: pawel.waclawik@tlen.pl
Przyrodą i jej fotografowaniem interesowałem się już w szkole podstawowej. Silne piętno wywarły wówczas na mnie albumy fotograficzne Wł. Puchalskiego i filmy przyrodnicze z serii "Człowiek i przyroda". Zawsze szczególnie pociągały mnie ptaki i owady. Już w młodości uganiałem się po lasach i polach za mniej lub bardziej ruchliwymi obiektami dzikiej przyrody. Oczywiście z początku były to niepłochliwe, powszechnie spotykane zwierzęta. Jednak z czasem, jak dorastałem, moje wymagania wobec siebie rosły, a "apetyt się zaostrzał".
Pierwsze prace, jakie wykonałem, to zdjęcia czarno-białe na negatywach ORWO, wywoływane własnoręcznie w domowej ciemni (stworzonej w przystosowanej do tego celu łazience). Moją pierwszą lustrzanką był Zenit E. Przeszedłem długą drogę, przez różnego typu aparaty marki Praktica, do Canonów, którym jestem wierny do dziś.
Najwartościowsze są dla mnie zdjęcia dynamiczne, sytuacyjne, pokazujące ciekawe sceny z życia zwierząt. Uwielbiam dreszczyk emocji, jaki wiąże się z obserwowaniem i fotografowaniem dzikiej przyrody z bliska, będąc niezauważonym dla zwierząt.
Fotografia przyrodnicza to dla mnie niekończąca się lekcja nauki o przyrodzie, roślinach i zwierzętach, o ich zwyczajach i zachowaniach. To lekcja wytrwałości i cierpliwości w dążeniu do celu, czyli jak najciekawszego ujęcia. Fotografie to obrazy zatrzymujące chwilę i pokazujące przyrodę często taką jakiej nie widzimy na co dzień.
W fotografii przyrodniczej cenię najbardziej niepowtarzalność i ulotność chwili, jaką ona rejestruje. Jednocześnie, jak chyba każdy fotograf przyrody, chciałbym by ta magia i piękno zawarte w zdjęciach przyczyniły się do wzrostu świadomości ekologicznej społeczeństwa, co w dalszym stopniu doprowadzi do dbałości o to co jeszcze pozostało na naszej Ziemi.
Jestem członkiem Związku Polskich Fotografów Przyrody (ZPFP). Moje zdjęcia były drukowane w wielu czasopismach takich jak: National Geographic (edycja polska), Foto, Foto-Kurier, Las Polski, Woliera, GDT Forum Natur Fotografie oraz kalendarzach i folderach. Brałem udział w kilku wystawach prac członków okręgu mazowieckiego ZPFP. Wielokrotnie prace moje były nagradzane i wyróżniane w konkursach fotograficznych między innymi, tak ważnym dla mnie konkursie im. Włodzimierza Puchalskiego.
|
|
|