• foto-ptaki.pl
  • foto-ptaki.pl
  • foto-ptaki.pl
 

Sonda

Jakiego typu informacji szukasz tu najczęściej?


 

Jaki korpus uważasz za najlepszy do fotografowania ptaków?


 

Jaki obiektyw uważasz za najlepszy do fotografowania ptaków?


 

Nikon D300 Email

Tekst i zdjęcia - Paweł Wietecha
Nikon D300
Nikon D300.
Dwa lata po premierze świetnego i cenionego modelu D200 Nikon zaprezentował nową konstrukcję lustrzanki klasy sami-pro - D300. Jak zwykle przy takiej okazji zadajemy sobie pytanie, czy nowy aparat jest jedynie nieznacznym face liftingiem poprzednika (co niestety niektórzy producenci serwują nam od czasu do czasu), czy też jest to konstrukcja całkiem nowa, przynosząca wiele ważnych dla fotografujących zmian. Przypomnieć pragnę, że model D200 był wręcz rewolucyjną modyfikacją poprzednika - D100.

W przypadku najnowszej konstrukcji Nikona trudno może mówić o zmianach rewolucyjnych, chociaż w niektórych elementach konstrukcji takie one rzeczywiście są, to jednak poprawa parametrów, komfortu obsługi i przede wszystkim jakości zdjęć, jest zdecydowana w stosunku do poprzedniego modelu. Przyjrzyjmy się więc, które z nowych rozwiązań Nikona, mają największe znaczenie dla fotografujących ptaki.

Nikon D300
Nikon D300.
Zacznę od matrycy światłoczułej. W poprzednim modelu (D200) Nikon oferował matrycę CCD, która dawała obraz świetnej jakości w niższych czułościach, jednak w przypadku użycia czułości powyżej 400 ISO, jakość zdjęć, szczególnie w zakresie poziomu szumów, zdecydowanie spadała. Taka jest bowiem uroda technologii CCD. W poprzednim flagowym modelu - D2X(s), Nikon wprowadził już z niezłym skutkiem matrycę CMOS, której, nawiasem mówiąc, od samego początku wierny jest Canon. W najnowszych konstrukcjach Nikona - D3 i D300, króluje już technologia CMOS, a efekt tego jest wyśmienity. W przypadku omawianego modelu D300 poziom szumów pozostaje na bardzo niskim poziomie aż do czułości 800 ISO, a powyżej - jest akceptowalny, aż do poziomu 1600 ISO. Mówiąc akceptowalny, mam na myśli to, że w sprzyjających warunkach czułość ta może być używana w profesjonalnych zastosowaniach. Dla zastosowań o nieco mniejszych wymaganiach, czułość 1600 jest w pełni użyteczna, a możliwe jest również wykorzystywanie czułości 3200 ISO. Poprawa jakości obrazu nie dotyczy jedynie szumów, widać ją również w zakresie innych parametrów jakościowych - prawidłowego oddania kolorów, dokładnego odwzorowania szczegółów jak i płynności przejść tonalnych.
Śmieszka
Śmieszka.


Korpus Nikon D300, obiektyw Nikkor 200-400mm f/4G VR, 1/2000s, f/4.0, ISO 450.
Jest to zasługa wyższego, bo 14-to bitowego przetwarzania, związanego z nowym procesorem obrazu Expeed, które oferuje model D300. Należy również zwrócić uwagę, że nowa matryca ma większą rozdzielczość niż poprzednia - 12,3 Mpix, co przekłada się na lepsze odwzorowanie szczegółów i możliwość uzyskania dużych powiększeń z kadrowanego obrazu. Rozdzielczość na tym poziomie staje się zresztą standardem w lustrzankach cyfrowych. Model D300 oferuje nominalną czułość w wysokości 200 ISO. W przypadku korpusów Nikona nie jest to nic zaskakującego, bowiem wcześniej niektóre inne modele tego producenta (np. D70) również dysponowały taką czułością nominalną. W korpusie D300 czułość można zmniejszyć do poziomu 100 ISO poprzez zmianę ustawień w menu, jednak trzeba pamiętać, że odbędzie się to na drodze programowej i jakość zdjęć wykonywanych przy tej czułości będzie gorsza niż zdjęć wykonanych przy 200 ISO. Przypominam o tym tylko gwoli ścisłości, bowiem w fotografii ptaków taką czułość stosuje się niezwykle rzadko, a w przypadku najnowszej generacji lustrzanek, dla których uzyskujemy bardzo wysoką jakość zdjęć również przy wyższych czułościach, standardem użytkowania jest poziom 400 - 800 ISO.

Krzyżówki
Krzyżówki.


Korpus Nikon D300, obiektyw Nikkor 200-400mm f/4G VR plus telekonwerter Nikkor 1.4x, 1/2000s, f/5.6, ISO 1000.
Kolejnym zagadnieniem interesującym fotografa ptaków jest szybkość działania systemu automatyki ustawiania ostrości. Już w modelu D200 autofokus działał z dobrą szybkością, jednak usprawnienia wprowadzone w nowym modelu jeszcze poprawiły zarówno szybkość jak i precyzję ustawienia ostrości. Nikon zaimplementował w tym aparacie czujnik AF ze swojego flagowego modelu - D3. Składa się on obecnie z aż 51 pól, zajmujących znaczną część kadru, z czego 15 pól ma charakter krzyżowy. Tradycyjnie już u Nikona autofokus pracuje z obiektywami o otworze względnym nie mniejszym niż f/5,6. Ustawianie ostrości w aparacie D300 nie było jednak pozbawione problemów. W czasie kilkudniowego testu tego korpusu zdarzały się sytuacje, gdy autofokus mimo precyzyjnego wycelowania obiektywu w poruszającego się ptaka nie ustawił właściwie ostrości i cała seria wykonanych wówczas zdjęć była nieostra.
Śmieszka
Śmieszka.


Korpus Nikon D300, obiektyw Nikkor 200-400mm f/4G VR, 1/2000s, f/4.0, ISO 450.
W tych przypadkach nieostrość nie była z pewnością spowodowana poruszeniem aparatu (był mocowany na statywie) ani ruchem przemieszczającego się ptaka (czasy migawki były wystarczająco krótkie aby zamrozić ten ruch). W niektórych przypadkach miałem również wrażenie, że dobiegaczka nie nadąża za fotografowanym obiektem. Trudno mi wyjaśnić przyczynę tych problemów. Aparat, który testowałem posiadał firmware o numerze 1.0 więc najprawdopodobniej kolejne wersje wewnętrznego oprogramowania usprawnią działanie autofokusa. Jest to zresztą typowa sytuacja we wszystkich w zasadzie nowych modelach lustrzanek, w których producenci usprawniają działanie niektórych mechanizmów przez kolejne zmiany firmware’u. Muszę też podkreślić, że opisane wyżej problemy zdarzały się rzadko, a autofokus generalnie funkcjonował bardzo dobrze. Oceniając pracę autofokusa należy również dodać, że w gorszych warunkach oświetleniowych, zwłaszcza dla obiektów o małym kontraście, szybkość ustawiania ostrości spada.

W lustrzance D300 Nikon oferuje trzy tryby wyboru pola autofokusa - wybór pojedynczego punktu, dynamiczny wybór pola i automatyczny wybór pola. Ilość trybów została więc ograniczona, bowiem w poprzednim modelu - D200, był jeszcze tryb dynamicznego grupowego pola.
Mewa pospolita
Mewa pospolita.


Korpus Nikon D300, obiektyw Nikkor 200-400mm f/4G VR plus telekonwerter Nikkor 1.4x, 1/2000s, f/5.6, ISO 1000.
Jednak ograniczenie to nie jest żadną stratą dla fotografującego ptaki, gdyż pozostałe tryby dają wystarczająco bogate możliwości ustawiania ostrości. Mnie w szczególności przypadł do gustu tryb dynamicznego autofokusa, w którym fotografujący dokonuje ręcznego wyboru punktu ostrzenia, a gdy fotografowany obiekt przemieści się poza ten punkt, system ustawiania ostrości (w przypadku użycia trybu ciągłego ustawiania ostrości C) będzie automatycznie śledzić ruch obiektu sąsiednimi punktami. Ilość punktów otaczających, wspomagających śledzenie, można zmienić poprzez zmianę opcji w ustawieniach osobistych. W Menu aparatu właściwa dla dokonania tej zmiany jest pozycja a3. Liczbę punktów można więc ograniczyć do 9, 21 lub 51. Najszybciej autofokus pracuje w przypadku wyboru 9 punktów i przy tym ustawieniu opóźnienie w stosunku do najszybszego trybu (wyboru pojedynczego punktu) jest praktycznie niezauważalne. W przypadku użycia większej ilości punktów praca autofokusa ulega zwolnieniu. Zwłoka w ustawieniu ostrości jest najbardziej widoczna dla trybu automatycznego wyboru pola, co nie znaczy jednak, że tryb ten jest nieużyteczny. Można go z dobrym skutkiem używać na przykład w przypadku fotografowania lecącego na tle nieba ptaka. Należy jeszcze dodać, że tryb dynamicznego autofokusa można użyć jedynie w przypadku stosowania ciągłego ustawiania ostrości C. Dla trybu pojedynczego autofokusa - S, aparat ustawi ostrość tylko ręcznie wybranym pojedynczym punktem.

Mewa srebrzysta
Mewa srebrzysta.


Korpus Nikon D300, obiektyw Nikkor 200-400mm f/4G VR plus telekonwerter Nikkor 1.4x, 1/2000s, f/5.6, ISO 500.
Dla uzupełnienia warto zauważyć, że Canon tryb dynamicznego autofokusa (działającego jednak trochę inaczej niż w aparatach Nikona) wprowadził jedynie w najwyższych swoich modelach - EOS 1D Mark III i EOS 1 Ds Mark III. W modelu klasy semi-pro - D40, nie jest oferowany taki tryb.

Nowinką, która może zainteresować fotografów ptaków jest nowy tryb ustawienia ostrości - w oparciu o kolor obiektu, wprowadzony w modelu D300, podobnie jak w D3. Ten tryb sprawdza się jednak tylko wtedy, gdy istnieje zdecydowana różnica w kolorze i kontraście pomiędzy fotografowanym obiektem a tłem. W przeciwnym wypadku autofokus działa zdecydowanie wolniej, bądź wręcz ustawia ostrość nieprawidłowo. Jednak pomysł wprowadzenia tego trybu jest ciekawy i należy mieć nadzieję, że w przypadku dalszych prac nad jego udoskonaleniem, w następnych generacjach lustrzanek stanie się niezwykle pożytecznym i skutecznym sposobem ustawiania ostrości.

Śmieszka
Śmieszka.


Korpus Nikon D300, obiektyw Nikkor 200-400mm f/4G VR plus telekonwerter Nikkor 1.4x, 1/1000s, f/5.6, ISO 1100.
Nowością w korpusie D300 jest system korekty autofokusa, w ramach którego można dokonać indywidualnej korekty ostrości dla 12 obiektywów, również tego samego typu. Można również dokonać odpowiednich ustawień dla dowolnego zestawu obiektyw/konwerter. Zapisane w pamięci aparatu wartości korekty można w dowolnym momencie przywołać w zależności od zamocowanego w danej chwili obiektywu. Jest to niezwykle interesująca funkcja, dzięki której rozwiązane mogą być problemy z nieprawidłowym ustawianiem ostrości przez konkretne egzemplarze obiektywów. Funkcja ta zwiększa znacznie możliwości personalizacji funkcji aparatu.

Następnym parametrem istotnym z punktu widzenia fotografa ptaków jest szybkość wykonywania zdjęć seryjnych. Nominalna szybkostrzelność jest na przyzwoitym poziomie 6 kl/s, jednak w przypadku zastosowania gripa MB-D10 szybkość ta wzrasta do doskonałej wartości 8 kl/s, a więc tylko nieznacznie niższej niż możliwa we flagowej lustrzance - D3. Tu jednak należy poczynić bardzo istotną uwagę. Powyższą szybkostrzelność D300 osiąga przy 12-to bitowym przetwarzaniu danych; chcąc cieszyć się najwyższą jakością zdjęć RAW w trybie 14-to bitowym, dysponujemy szybkością wykonywania zdjęć seryjnych na katastrofalnie niskim poziomie 2,5 kl/s. Ten parametr należy uznać za największą słabość modelu D300. W trakcie sesji zdjęciowej należy więc decydować się na fotografowanie w trybie 12-to bitowym (podobnie jak w aparacie D200) lub na wykonywanie plików jpeg.

Tryb 14-to bitowego przetwarzania A/D, dzięki któremu otrzymamy przede wszystkim znacznie lepszą płynność przejść tonalnych, jest już standardem w bardziej zaawansowanych konstrukcjach lustrzanek.
Mewa srebrzysta
Mewa srebrzysta.


Korpus Nikon D300, obiektyw Nikkor 200-400mm f/4G VR plus telekonwerter Nikkor 1.4x, 1/800s, f/5.6, ISO 400.
Przykładem niech będzie chociażby konkurencyjny (w pewnym sensie) model Canona - EOS 40D, w którym szybkość wykonywania zdjęć seryjnych na poziomie ponad 6 kl/s jest zagwarantowana również w trybie 14-to bitowego RAW.

Parę jeszcze słów na temat wspomnianego wcześniej uchwytu pionowego MB-D10. Przede wszystkim należy podkreślić zdecydowaną potrzebę używania gripa ze względu na komfort pracy. Zdjęcia kadrowane pionowo w przypadku wielu kompozycji wyglądają bardzo dobrze. Warto więc ustawiać aparat w pozycji obróconej. Jednak znaczny wysiłek fizyczny w trakcie wielogodzinnej sesji i utrudnienia w operowaniu, w przypadku użycia aparatu bez uchwytu pionowego, powodują, że wielu fotografów nie używa tego trybu pracy. Obaj główni wytwórcy lustrzanek Canon i Nikon, oferują wbudowany uchwyt pionowy jedynie w swoich flagowych modelach. Do pozostałych, grip należy dokupić. W przypadku konstrukcji Nikona dochodzi jeszcze jeden istotny argument za nabyciem tego dodatku.
Śmieszka
Śmieszka.


Korpus Nikon D300, obiektyw Nikkor 200-400mm f/4G VR, 1/8000s, f/8.0, ISO 3200.
Otóż model MB-D10, posiada dodatkowy adapter do załadowania ośmiu baterii lub akumulatorków typu AA, dzięki czemu odpada konieczność zakupu dodatkowego akumulatora, którego cena jest wysoka, a trwałość ograniczona. Takie bardzo korzystne dla użytkowników rozwiązanie Nikon stosuje już od dawna. O ile pamiętam to zostało ono wprowadzone już w analogowym modelu F4, a więc w czasach, gdy aparaty nie były zasilane akumulatorami wielokrotnego ładowania, lecz jednorazowymi, drogimi, bo specjalistycznymi, bateriami. W przypadku gripa MB-D10 zastosowanie baterii AA stwarza możliwość zwiększenia szybkości wykonywania zdjęć seryjnych do wielkości 8 kl/s. Taki sam efekt uzyskuje się dzięki użyciu akumulatora o podwyższonej pojemności EN-EL4a lub EN-EL4. Jednak w przypadku zastosowania akumulatora standardowego - EN-EL3e, prędkość wykonania serii pozostaje na poziomie nominalnym - 6 kl/s. Baterie AA są bardzo wydajne - w trakcie testów wykonałem ok. 2500 zdjęć z zamontowanym gripem załadowanym akumulatorkami 2500 mA, a wskaźnik zużycia baterii na monochromatycznym wyświetlaczu LCD ciągle pokazywał stan pełnego naładowania. Uchwyt MB-D10 jest wyposażony w oba pokrętła sterujące oraz przycisk AF-ON. Ja w trakcie zdjęć z reguły używam jednak przycisku do blokowania pracy autofokusa AF-L, który co prawda nie jest zdublowany na uchwycie pionowym, jednak wybór właściwej pozycji w ustawieniach indywidualnych a10 umożliwia zmianę charakteru pracy przycisku AF-ON, dającą w efekcie możliwość blokowania autofokusa. W gripie zdublowano również joystick do wybierania punktu ostrzenia.

Kolejnym elementem istotnym dla pracy fotografa ptaków jest tryb ustawiania prawidłowej ekspozycji. Jak uzasadniałem szczegółowo przy okazji omawiania wyników testu korpusu EOS 40D Canona, niezwykle przydatny dla nas byłby tryb preselekcji łącznej przysłony i czasu, w którym wartością zmienną byłaby czułość ISO.
Modraszka
Modraszka.


Korpus Nikon D300, obiektyw Nikkor 200-400mm f/4G VR plus telekonwerter Nikkor 1.4x, 1/250s, f/5.6, ISO 1600.
Taki tryb umożliwiłby bowiem prawidłowe naświetlenie zdjęć obiektów przemieszczających się przed, znajdującym się z tyłu, w miarę jednolitym tłem, w zmiennych warunkach oświetleniowych, a więc w sytuacji, z którą mamy często do czynienia w terenie. Aparat Canona nie stwarzał takiej możliwości. Pierwszy rzut oka do instrukcji modelu D300 utwierdził mnie w przekonaniu, że i Nikon nie zaoferował nam nowego trybu półautomatycznego ustawienia ekspozycji. Funkcja automatycznego ustawienia czułości została bowiem przewidziana tylko dla trybów z preselekcją przysłony A i automatyki programowej P, dla których określa się w menu najdłuższy czas migawki (najkrótszy możliwy to 1/250 s) i maksymalną czułość w przedziale 400 - 6400 ISO. Takie rozwiązanie jest praktycznie nieprzydatne dla fotografa ptaków, chociażby ze względu na zbyt długi minimalny czas migawki, możliwy do ustawienia. Nam zależałoby bowiem na ustawieniu na stałe dwóch parametrów: minimalnej przysłony (zależnej od używanego obiektywu) i odpowiednio krótkiego czasu (np. 1/2000 s). Wówczas parametrem ustalającym prawidłową ekspozycję zależną od natężenia światła w momencie naciskania spustu, byłaby czułość. Jakież było moje zdziwienie, gdy po włączeniu trybu manualnego ustawienia ekspozycji M i funkcji automatycznego ustawienia czułości ISO-AUTO aparat zaczął pracować tak, jak to sobie wymarzyłem - zablokowane w trybie M wartości przysłony i czasu były niezmienne, a zmianom podlegała tylko czułość ISO w ustawionych przeze mnie granicach. A więc istnieje nieudokumentowana funkcja preselekcji łącznej, którą z powodzeniem można stosować w terenie! A najkrótszy czas migawki można ustawić w dowolnej wartości, nawet 1/8000 s. I ta funkcja rzeczywiście działa; część zdjęć ilustrujących ten artykuł została wykonana właśnie w tym trybie. Oczywiście przy fotografowaniu ptaków, które, jak przewidujemy, mogą przemieszczać się w obszarach o bardzo zmiennym tle (np. najpierw ściana ciemnego lasu, za chwilę - niebo) należy nadal stosować tryb manualny.
Mewa srebrzysta
Mewa srebrzysta.


Korpus Nikon D300, obiektyw Nikkor 200-400mm f/4G VR plus telekonwerter Nikkor 1.4x, 1/2000s, f/5.6, ISO 1000.
To zastrzeżenie jest słuszne jednak tylko wtedy, gdy stosujemy matrycowy pomiar światła, zbierający informacje z całego kadru. Jeżeli jednak zastosujemy pomiar punktowy, przypisany domyślnie w aparacie D300 do punktu ostrzenia, to uniezależnimy się od jasności tła znajdującego się za fotografowanym ptakiem. I rzeczywiście naświetlenia są wtedy precyzyjne, z jednym tylko zastrzeżeniem, że nie fotografujemy kruków bądź czapli białych. Kolor upierzenia ptaka będzie bowiem miał bezpośredni wpływ na pomiar ekspozycji. Najlepiej więc wyjdą zdjęcia czapli siwej - toż to przecież latająca szara karta 18%!
Podsumowując tę część trzeba podkreślić, że nowa lustrzanka Nikona wprowadziła zupełnie nowe narzędzie pracy fotografa ptaków, a jego użyteczność jest wręcz trudna do przecenienia. Nowy tryb wymaga oczywiście od fotografa treningu i nabrania doświadczenia w korzystaniu z niego w różnych warunkach terenowych i oświetleniowych, a również zależnie od fotografowanych gatunków ptaków. Warto jednak ponieść ten wysiłek, ponieważ wydaje się, że jest to najdoskonalszy tryb ustalania ekspozycji w fotografii ptaków. Szkoda tylko, że Nikon głośno nie poinformował o tej innowacji i nie udokumentował tego w instrukcji obsługi, ułatwiłby bowiem życie fotografom, a nie zauważyłem dotąd aby w jakimkolwiek omówieniu lub teście lustrzanek Nikona ktoś wspomniał o opisanej wyżej funkcji. Dodać należy również, że stosowana w lustrzankach Nikona poprzedniej generacji funkcja ISO-AUTO była praktycznie bezużyteczna ze względu na znaczny spadek jakości obrazu generowanego przez matryce tych aparatów po przekroczeniu progu 400 ISO, trudno więc było się godzić na automatyczne ustawnie czułości powyżej tej wartości.

Śmieszka
Śmieszka.


Korpus Nikon D300, obiektyw Nikkor 200-400mm f/4G VR, 1/2000s, f/4.0, ISO 900.
A co do wspomnianej przed chwilą instrukcji obsługi, to poza wyżej wymienioną wpadką, jest ona bardzo dokładna, przejrzysta i przyjazna w użytkowaniu, chociaż niewielu znajdzie się zapewne użytkowników, którzy znajdą czas na wnikliwe przestudiowanie całej, ponad 400 stronnicowej książeczki.

Inną nowością zastosowaną w lustrzance D300 jest zintegrowany system usuwania kurzu. Po pierwsze jest to mechanizm ultradźwiękowy, czyszczący matrycę przy każdym uruchomieniu i wyłączeniu aparatu, a po drugie - programowy odkurzacz pracujący na bazie oprogramowania Capture NX. Mechanizm ultradźwiękowy wydaje się dostatecznie skuteczny, bo pomimo wielokrotnej zmiany obiektywów i konwerterów matryca pozostała czysta.

Kolejną nowością, bardzo przychylnie przyjętą przez użytkowników, jest nowy 3" monitor LCD o wyśmienitej rozdzielczości 920 tys. punktów.
Mewa pospolita
Mewa pospolita.


Korpus Nikon D300, obiektyw Nikkor 200-400mm f/4G VR plus telekonwerter Nikkor 1.4x, 1/2000s, f/5.6, ISO 500.
Jest to pierwszy monitor zastosowany w aparacie cyfrowym, na którym bez problemu ocenić mogę ostrość wykonanego zdjęcia. Zwłaszcza, że sterowanie powiększaniem/zmniejsza- niem obrazu zostało bardzo uproszczone i aż się chce z tej funkcji korzystać.

Nowy monitor przydaje się również przy korzystaniu z nowej funkcji Live View - kadrowania obrazu na monitorze LCD, zamiast w wizjerze. Nikon, w przeciwieństwie do Canona, wprowadził możliwość korzystania z autofokusa w trakcie korzystania z tej funkcji. Jest to jednak mało precyzyjny i wolny system ostrzenia oparty na zasadzie kontrastu. Praktycznie nadaje się jedynie do stosowania w fotografii obiektów nieruchomych, które na dodatek cierpliwie czekają na wykonanie przez fotografującego wszystkich niezbędnych czynności poprzedzających moment wykonania zdjęcia. Zaraz, zaraz…Kiedyś już to było - wielki, mieszkowy aparat, schylony fotograf z czarnym płótnem zarzuconym na głowę i fotografowany, oczekujący w bezruchu przez dłuższy czas na wykonanie zdjęcia. Może i w przypadku funkcji Live View historia tak się potoczy, że za jakiś czas zniknie cała „magia” związana z przygotowaniami do wyzwolenia migawki.
Bogatka
Bogatka.


Korpus Nikon D300, obiektyw Nikkor 200-400mm f/4G VR plus telekonwerter Nikkor 1.4x, 1/1000s, f/5.6, ISO 3200.
Pierwsze sygnały, że technologia jest coraz bardziej dopracowywana płyną z firmy Sony, której najnowsze lustrzanki - A300 i A350 są wyposażone w znacznie sprawniejszy system Live View oparty na rewolucyjnym pomyśle wprowadzenia drugiej matrycy światłoczułej. Póki co jednak, funkcja ta jest zupełnie nieprzydatna dla fotografa ptaków. Warto byłoby, aby Nikon pracując nad udoskonaleniem tej technologii, wprowadził wzorem Olympusa i Sony odchylany monitor, co pozwoli, w kapitalny sposób zwiększyć możliwości fotografowania.

Inną nowością, nieprzyjemnie zaskakującą użytkowników, jest pomniejszony bufor pamięci wewnętrznej. W modelu D200 mieścił on 22 pliki NEF (RAW); u następcy wielkość została zmniejszona do wartości 18 plików NEF w trybie 12-bitowym i 21 plików w trybie 14-bitowym. Ale gorsza jest jeszcze inna wiadomość - bufor D200 zapewniał czas trwania serii blisko 4,5 sekundy, zaś nowy model - tylko 2,5 - 3 sekundy, w zależności od używanej głębi koloru.
Mewa srebrzysta
Mewa srebrzysta.


Korpus Nikon D300, obiektyw Nikkor 200-400mm f/4G VR plus telekonwerter Nikkor 1.4x, 1/2500s, f/5.6, -2/3EV, ISO 400.
Co gorsze, w przypadku używania wyższych czułości (powyżej 640 ISO), włączenia funkcji ISO-AUTO lub redukcji szumów, następuje znaczny spadek pojemności bufora. Jest to pierwszy przypadek, o którym słyszę, że producent wprowadzając nowy model lustrzanki cyfrowej zmniejszył pojemność bufora. Na pociechę pozostaje fakt znacznego przyspieszenia zapisu zdjęć na kartę pamięci. Bufor opróżnia się rzeczywiście bardzo szybko, co jest zasługą zastosowanego w tym modelu protokołu przesyłu danych UDMA.

Kolejny element ważny dla fotografa ptaków to głośność pracy aparatu, a konkretnie migawki i lustra. Tu niestety również nie mam dobrych wiadomości. Aparat w trakcie pracy wydaje głośne dźwięki, mniej więcej na poziomie modelu D2X. Porównałem głośność pracy trzech lustrzanek zalecanych do fotografowania ptaków - dwóch modeli Canona - EOS 1D Mark III i EOS 40D oraz omawianej lustrzanki Nikona - D300. Porównania dokonałem w trybie seryjnego wyzwalania z maksymalną szybkością. Najgłośniejszy jest najszybszy (10 kl/s) aparat - EOS 1D Mark III. Trochę mniej hałasuje D300 (8 kl/s), a najbardziej cichy, co nie znaczy, że na poziomie zadowalającym, jest EOS 40D (6,5 kl/s). EOS 1D Mark III broni się częściowo supercichym trybem pojedynczego wyzwalania, którego nie posiadają pozostałe modele. Należy tylko liczyć na to, że kolejne generacje topowych lustrzanek będą uwzględniać potrzeby fotografów dzikiej przyrody i zostaną w znaczącym stopniu wyciszone.

Przejdźmy teraz do obsługi aparatu. Tradycyjnie u Nikona jest ona na bardzo wysokim poziomie. Układ przycisków uległ niewielkim zmianom w stosunku do poprzednika. Likwidacji uległ przycisk aktywowania funkcji bracketingu, bardzo rzadko wykorzystywanej w fotografii ptaków. Przyznam się, że ja, pracując wyłącznie na plikach RAW, nie używam jej wcale.
Śmieszka
Śmieszka.


Korpus Nikon D300, obiektyw Nikkor 200-400mm f/4G VR, 1/6400s, f/4.0, ISO 800.
Mniej zadowoleni z tej zmiany będą użytkownicy wykonujący zdjęcia w formie jpeg-ów, ale tych jest niewielu, a wśród wybitnych fotografów ptaków znam tylko jednego używającego tego typu plików. W operowaniu przyciskami modelu D300 mamy do czynienia z nie poprawionym od czasów poprzednika, sposobem działania przełącznika zmiany trybu ustawiania ostrości (S, C lub M), który trudno przestawić gołymi rekami, a w rękawiczkach jest to wręcz niemożliwe. Również w przypadku trybu wyzwalania migawki nie sposób, pracując w rękawiczkach, dokonać jego zmiany, poprzez naciśnięcie jednym palcem maleńkiego przycisku i kręcenie drugim słabo wyczuwalnego pokrętła. Poza tym w zasadzie nie ma możliwości dokonania tej zmiany bez oderwania wzroku od wizjera, w nim bowiem brak jest informacji o używanym trybie. Brak również tej informacji na wyświetlaczu monochromatycznym. Sprawdzenie używanego trybu wyzwalania migawki na pokrętle regulacyjnym jest również prawie niemożliwe w przypadku zasiadania w ciemnej z reguły czatowni, ze względu na słabą czytelność napisów oznaczających poszczególne pozycje tego trybu.
Śmieszki
Śmieszki.


Korpus Nikon D300, obiektyw Nikkor 200-400mm f/4G VR, 1/2000s, f/4.0, ISO 200.
Ratunkiem pozostaje w tej sytuacji korzystanie z informacji wyświetlanych na głównym monitorze LCD uruchamianym w bardzo prosty sposób - przyciskiem info. To jest kolejna nowość w modelu D300, którą należy ocenić bardzo pozytywnie. Na monitorze wyświetlane są bowiem wszystkie informacje o używanych trybach i aktualnych parametrach pracy. Ten sposób prezentacji jest bardzo wygodny zwłaszcza w trakcie wykonywania zdjęć ze statywu w czatowni, ponieważ nie powoduje konieczności podniesienia się lub obrócenia aparatu w celu sprawdzenia ustawień na górnym wyświetlaczu monochromatycznym. Jednak, o czym już wielokrotnie pisałem w innych artykułach zamieszczonych w serwisie foto-ptaki.pl, najdogodniejszy dla fotografów ptaków jest sposób zmiany najważniejszych ustawień bez odrywania wzroku od wizjera. Cóż więc możemy zobaczyć w tym wizjerze? Przede wszystkim informację o używanym aktualnie trybie ekspozycji - zmiana więc np. trybu manualnego na tryb preselekcji przysłony jest banalnie prosta. Daję ten przykład ponieważ Canon nawet w topowych modelach lustrzanek nie oferuje takiej możliwości kontroli tego ustawienia, często wykorzystywanego przez fotografa ptaków. Dalej - mamy w wizjerze informację o trybie pomiaru światła, czułości ISO (w tym o włączeniu funkcji ISO-AUTO), ilości zdjęć możliwych do wykonania na karcie i w buforze, wartość korekty ekspozycji (graficznie i liczbowo) oraz wszystkie inne typowe ustawienia parametrów i trybów.
Modraszka
Modraszka.


Korpus Nikon D300, obiektyw Nikkor 200-400mm f/4G VR plus telekonwerter Nikkor 1.4x, 1/200s, f/5.6, ISO 1600.
A więc są tam prawie wszystkie istotne, z punktu widzenia fotografa ptaków, parametry. Trzeba również podkreślić profesjonalne, 100% krycie kadru. Za wizjer należą się więc Nikonowi ogromne słowa pochwały. To czego brakuje, to może ewentualnie informacja o trybie używanego sposobu wyboru punktu AF (dynamiczny czy punktowy) i informacja o stanie naładowania akumulatora (wyświetla się jedynie ostrzeżenie o niskim stanie naładowania akumulatora). Nieintuicyjny jest tradycyjnie u Nikona sposób wyświetlania informacji graficznej o korekcie ekspozycji - w prawo ujemne wartości, w lewo - dodatnie, jednak i tu wprowadzono możliwość zmiany poprzez korektę ustawień indywidualnych f10 w menu aparatu.

I jeszcze jedna uwaga dotycząca obsługi aparatu - dziwny wydaje się fakt braku możliwości usunięcia wszystkich znajdujących się na karcie zdjęć bez konieczności każdorazowego zagłębienia się w menu odtwarzania i wyboru tam odpowiedniej opcji. Przycisk usuwania daje bowiem jedynie możliwość usuwania pojedynczych zdjęć. Można co prawda usunąć wszystkie zdjęcia poprzez formatowanie karty uruchamiane dwusekundowym wciśnięciem dwóch przycisków format, ale nie jest to rozwiązanie komfortowe.

Inną niedogodnością w stosunku do poprzednika jest znaczące zmniejszenie wielkości wyświetlanego na monitorze LCD histogramu. Dotychczas we wszystkich lustrzankach Nikona z górnej półki była możliwość wyświetlania histogramu na całej powierzchni monitora. Uważałem to za wielką zaletę aparatów Nikona w stosunku do modeli Canona. Mimo, że histogram nie obrazuje rozkładu jasności pikseli pliku RAW i ma charakter jedynie przybliżony, to jest to jednak narzędzie, z którego korzystam wielokrotnie w trakcie każdej sesji, a z precyzji prezentacji histogramu w dotychczas używanych przeze mnie lustrzankach Nikona byłem bardzo zadowolony. Na monitorze aparatu D300 widać niewiele, a przynajmniej nic więcej niż w modelach konkurencyjnych.

Podsumowując wyniki testu należy bardzo pochwalić politykę Nikona, realizowaną już we wcześniejszych generacjach lustrzanek, polegającą na wyposażaniu modelu klasy semi-pro w najnowocześniejsze technologie wykorzystywane w modelu flagowym. Dzięki temu za ponad dwukrotnie niższą cenę otrzymujemy produkt najwyższej jakości, świetnie wyposażony i o doskonałych parametrach, częściowo tylko bądź nieznacznie ustępującym parametrom modelu flagowego.
Śmieszka
Śmieszka.


Korpus Nikon D300, obiektyw Nikkor 200-400mm f/4G VR, 1/6400s, f/4.0, ISO 1600.
Przy okazji omawiania poprzedniej generacji topowych lustrzanek tego producenta zadawaliśmy sobie pytanie, czy taka polityka nie obróci się przeciwko niemu, poprzez zmniejszony popyt na model flagowy. Jak widać obawy były nieuzasadnione - lustrzanki D2X i D2Xs sprzedawały się świetnie, podobnie jak niewiele im ustępujący korpus D200. Sądzę, że podobnie będzie w przypadku nowej generacji lustrzanek D3 i D300, których sprzedaż powinna być na bardzo wysokim poziomie biorąc pod uwagę ich wyśmienite możliwości i wyśrubowane parametry oraz również ze względu na fakt wprowadzenia do sprzedaży w ostatnim czasie wielu nowych, wysokiej klasy, obiektywów (w tym najbardziej interesujących fotografów ptaków trzech najnowszych superteleobiektywów) zaprojektowanych od początku pod kątem współpracy z lustrzankami cyfrowymi.

Konkurencyjnymi w stosunku do D300 modelami będą konstrukcje klasy semi-pro innych producentów. Są to: Canon EOS 40D, Sony A700, Olympus E-3 i najnowszy - Pentax K20D. Największym konkurentem, chociażby biorąc pod uwagę udział w rynku tego modelu, jest EOS 40D. Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że Canon i Nikon inaczej pozycjonują poszczególne modele swoich lustrzanek i poza konstrukcjami podstawowymi trudno dokonywać bezpośrednich porównań. Canon w swojej polityce marketingowej wprowadza wielką różnicę w klasie pomiędzy flagowym modelem reporterskim a modelem semi-pro - EOS 40D. Ma to również wpływ na cenę - ten ostatni aparat jest ponad trzykrotnie tańszy od swojego większego brata. Jest również znacznie tańszy od modelu D300. Jednak to właśnie aparat Nikona staje się niekwestionowanym liderem rynku lustrzanek semi-pro. Ten aparat będzie z pewnością wykorzystywany przez wielu fotografów zawodowych jako podstawowy korpus. Nie da się tego powiedzieć o EOS-ie 40D, który ma szansę pełnić rolę, co najwyżej drugiego, zapasowego korpusu. Przewaga modelu D300 nad swym konkurentem dotyczy przede wszystkim wyższej rozdzielczości matrycy, większej szybkości wykonywania zdjęć seryjnych, sprawniejszego autofokusa, wprowadzenia nowego trybu preselekcji łącznej, lepszej ergonomii obsługi, bardziej rozbudowanej personalizacji aparatu, lepszego monitora LCD, większego bufora i znacznie większej szybkości zapisu na kartach pamięci. Jakość obrazów uzyskanych z obu tych modeli jest na podobnym, bardzo wysokim poziomie. Przewaga EOS-a 40D uwidacznia się przede wszystkim w 14-bitowym trybie przetwarzania, przy którym nie występują żadne ograniczenia w funkcjonalności aparatu oraz w mniejszej hałaśliwości pracy.

My, użytkownicy tego sprzętu, możemy się tylko cieszyć z rosnącej konkurencji, będziemy bowiem mogli kupować coraz lepsze aparaty za coraz niższą cenę.

Na koniec tradycyjnie podsumujmy zalety i wady lustrzanki D300:

Zalety:
Nikon D300
  • bardzo wysoka jakość zdjęć, również w wyższych czułościach,
  • wysoka rozdzielczość matrycy,
  • bardzo duża szybkość wykonywania zdjęć seryjnych, szczególnie przy użyciu gripa MB-D10,
  • 15 punktów krzyżowych AF,
  • bardzo szybki autofokus, zwłaszcza z obiektywami f/2.8,
  • solidna budowa i dobre uszczelnienie korpusu,
  • wysoka trwałość migawki obliczona na 150 tysięcy cykli,
  • duży, jasny wizjer obejmujący 100% kadru,
  • świetna ergonomia obsługi,
  • wyświetlanie informacji w wizjerze o wszystkich najważniejszych trybach pracy i parametrach,
  • doskonała jakość monitora LCD,
  • możliwość wyświetlania wszystkich bieżących parametrów i trybów na głównym monitorze LCD,
  • możliwość dokonywania korekty ustawień autofokusa dla 12 obiektywów,
  • możliwość indywidualnego zaprogramowania trzech przycisków,
  • niezauważalne opóźnienie migawki,
  • w stosunku do konkurencyjnych modeli duża pojemność bufora pamięci,
  • bardzo szybki zapis na karcie pamięci,
  • zastosowanie zintegrowanego systemu usuwania kurzu,
  • bardzo rozbudowana możliwość personalizacji ustawień,
  • lekka i pojemna bateria litowa,
  • rozbudowany system informacji o stanie naładowania i żywotności akumulatora,
  • możliwość zasilania bateriami typu AA (przy zastosowaniu gripa MB-D10),
  • krotność 1,5x,
  • czytelna i dokładna instrukcja obsługi,
  • wyśmienita cena w stosunku do możliwości.
Wady:
  • bardzo niska szybkość wykonywania zdjęć seryjnych w trybie 14-bitowym,
  • obniżona w stosunku do poprzednika pojemność bufora oraz czas wykonania serii zdjęć,
  • sporadyczne kłopoty z ustawieniem ostrości przez autofokus,
  • brak możliwości korzystania z autofokusa przy otworze względnym f/8,
  • utrudnione operowanie trybem wyzwalania migawki i przełącznikiem ustawiania ostrości,
  • kiepska ergonomia obsługi funkcji Live View,
  • zbyt głośna praca,
  • brak wskaźnika stanu naładowania baterii w wizjerze,
  • brak możliwości wyświetlenia dużego histogramu.

Aparat został użyczony do testu przez firmę Nikon Polska.
sprawdź występowanie tego modelu na stronach serwisu foto-ptaki.pl
źródło: Nikon

Rozdzielczosć maksymalna 4288 x 2848
Niska rozdzielczość 3216 x 2136, 2144 x 1424
Stosunek boków 3:2
Efektywna liczba pikseli 12.3 milionów
Całkowita liczba pikseli 13.1 milionów
Rozmiar matrycy światłoczułej 23.6 x 15.8 mm
Typ matrycy światłoczułej CMOS
Typ filtra kolorów Podstawowy filtr kolorów RGB
Ekwiwalenty czułości ISO Od 200 do 3200 w krokach co 1/3, 1/2 lub 1 EV z dodatkowymi ustawieniami 100 i 6400
Automatyczne ustawienie ostrości Tak
Ręczne ustawienie ostrości Tak
Typ ustawienia ostrości System detekcji fazowej TTL przy użyciu modułu Nikon Multi-CAM 3500DX z diodą wspomagającą AF
System / punkty AF Pojedynczy punkt, dynamiczne pole, automatyczne ustawienie AF / 51 punktów
Zakres działania AF -1 do +19 EV (przy czułości równoważnej ISO 100 i w temperaturze normalnej: 20°C)
Ustawienia balansu bieli Automatyczny (balans bieli TTL mierzony 1005-pikselowym czujnikiem RGB), 7 trybów z możliwością regulacji, ustawienie temperatury barwowej, pomiar balansu bieli, możliwy braketing balansu bieli (od 2 do 9 zdjęć w krokach co 1, 2 lub 3)
Minimalny czas otwarcia migawki 30 sec + Bulb
Maksymalny czas otwarcia migawki 1/8000 sec
Wbudowana lampa błyskowa Tak. Ręczne podnoszenie lampy przyciskiem, liczba przewodnia (ISO 100, 20°C, m): około 12 (pełna moc w trybie manualnym: 13)
Rodzaj lampy błyskowej Zrównoważony błysk wypełniający i-TTL lub standardowy błysk i-TTL (pomiar punktowy lub pokrętło trybu pracy w pozycji [M]).
Kompensacja ekspozycji Zakres plus/minus 5 EV z krokiem co 1/3 lub co 1/2 EV
Metody pomiaru światła Trzy tryby pomiaru ekspozycji przez obiektyw (TTL)
Mocowanie obiektywów Standardowe ISO z gorącą stopką i blokadą zabezpieczającą
Zdjęcia seryjne Zdjęcia seryjne w wolnym tempie (CL): 1-7 kl./s. Zdjęcia seryjne w szybkim tempie (CH): 1-8 kl./s
Zdalne sterowanie Przy użyciu przewodu zdalnego sterowania MC-35 (opcjonalny) lub bezprzewodowego pilota zdalnego sterowania WT-3 (opcjonalny)
Samowyzwalacz Sterowany elektronicznie, opóźnienie od 2 do 20 s
Typ karty pamięci CompactFlash (CF) typu I i II
Nieskompresowany format plików RAW, TIFF
Skompresowany format plików JPEG (EXIF 2.21), RAW
Poziom kompresji Fine, Normal, Basic
Celownik Optyczny z pryzmatem pentagonalnym
Ekran 3" TFT
Rozdzielczosć ekranu około 922.000 pikseli
Wyjście Video HDMI (wersja 1.3a, złącze typu A)
USB USB 2.0 (Hi-Speed) (złącze Mini-B)
Baterie Nikon EN-EL3e Lithium-Ion battery
Zasilacze i ładowarki Szybka ładowarka MH-18a
Waga (bez akcesoriów) ok. 825 g
Wymiary 147 x 114 x 74 mm
sprawdź występowanie tego modelu na stronach serwisu foto-ptaki.pl
źródło: Nikon

Nikon D300

Nikon D300

Nikon D300
sprawdź występowanie tego modelu na stronach serwisu foto-ptaki.pl
 
 
2007-2017 © Paweł Wietecha, nota prawna
 jesteśmy też na facebooku ostatnia aktualizacja: 05.04.2015, 18:29co nowego?
1x1px_trns.gif