|
Fotografujemy ptaki - edycja II (II 2008) |
|
 |
|
Czaple białe i krzyżówka - Egretta alba et Anas platyrhynchos
© Waldemar Krasowski
Korpus Pentax DS, obiektyw Tokina ATX-SD 300/2.8, 1/320s, f/9, +2EV, ISO 200. |
Ładny czysty kadr, w ciepłej kolorystyce budzącego się dnia. Byłoby ładnie tylko z jedną czaplą, dwie byłoby bardzo dobrze, a gdyby tak przeleciała krzyżówka z prawej strony i obudziła całe to towarzystwo byłoby super i to właśnie autor miał szczęście zobaczyć i sfotografować. To był dobry dzień.
 |
|
Czaple białe - Egretta alba
© Waldemar Krasowski
Korpus Pentax DS, obiektyw Tokina ATX-SD 300/2.8 plus telekonwerter Pentax AFA 1.7x, 1/20s, f/8, +0.3EV, ISO 200. |
 |
|
Trznadle - Emberiza citrinella
© Waldemar Krasowski
Korpus Pentax DS, obiektyw Tokina ATX-SD 300/2.8 plus telekonwerter Pentax AFA 1.7x, 1/20s, f/8, +0.7EV, ISO 400. |
|
Ładna kolorystyka, czysta, jasna, ładne zestawienie jasnej mgły i jasnych ptaków. Jak dla mnie to jest trochę za mało przestrzeni z prawej strony zdjęcia i trochę dużo góry. Może inaczej się nie dało, czasami obok jest jakaś gałąź i psuje kadr kiedy próbujemy inaczej “ugryźć” zdjęcie. Dobrze złożyło się też, że akurat dwa ptaki czyszczą sobie pióra, niby spokojne zdjęcie, a jednak coś się dzieje - Mam wrażenie, że może lepiej byłoby poczekać, aż dwa ptaki stałyby spokojnie uśpione we mgle - totalny spokój...niestety nie było mnie tam i nie wiem czy taka sytuacja miała miejsce..
|
|
Nietuzinkowe uchwycenie pospolitych trznadli, wielu z nas przeszłoby obojętnie obok takiego motywu - ot siedzą sobie trznadle. Autor zauważył jednak niesamowitą kolorystykę sytuacji żółte, ciepłe ptaki i zimne oszronione tło. Precyzyjny kadr na ile się dało go zbudować w tej plątanine gałęzi dopełnił całości. Ładna kompozycja i ładny kontrast kolorów. Mamy 3 ptaki w kadrze i 3 mocne gałęzie w tle po przekątnej, które spokojnemu zdjęciu dodają dynamiki - ciekawe czy autor to zauważył w czasie robienia zdjęć?
|
 |
|
Dudek - Upupa epops
© Waldemar Krasowski
Korpus Pentax DS, obiektyw Tokina ATX-SD 300/2.8, 1/100s, f/5.6, -0.7EV, ISO 400. |
Nastrojowe zdjęcie oddające charakter życia bardziej jakieś sowy aniżeli dudka. Ciekawe zdjęcie jakby umieścić go w serii, dudek karmi pisklęta, poluje, a jak ma podrośnięte pisklęta to karmienie odbywa się do późnego wieczora...Trochę trzeba się domyślać o co chodzi w tym zdjęciu ale ma to też swój urok. Zdjęcie znacznie ożywia, ciepła łuna kończącego lub zaczynającego się dnia, fajnie że dudek właśnie tam patrzy, kierując tam nasz wzrok, co równoważy odbiór tego zdjęcia (coś dzieje się po obu stronach kadru).
 |
|
Świstun - Anas penelope
© Waldemar Krasowski
Korpus Pentax DS, obiektyw Tokina ATX-SD 300/2.8 plus telekonwerter Pentax AFA 1.7x, 1/800s, f/11, +0.3EV, ISO 400. |
Zawsze musi być jakieś najsłabsze zdjęcie w zestawie, poza kolorystyką nic tu nie ma, przeszkadza drugi ptak, wprowadza tylko zamieszanie.
PODSUMOWANIE
Bardzo podoba mi się wrażliwość autora, jego zabawa światłem i kompozycją. To fotografia pokazująca ptaki w krajobrazie, dobrze skadrowane uwzględniające tło i to co tam się dzieje. Taka fotografia jest znacznie trudniejsza od zdjęć dynamicznych ptaków, gdzie nastawiamy maksymalną prędkość, czułość i “walimy” bez opamiętania, a nuż coś wyjdzie - tutaj autor wiedział, że wyjdzie jeszcze zanim nacisnął spust - trzeba to jednak zobaczyć.
|
Nagrodą w tej edycji konkursu był dysk przenośny 2.5" Seagate Free Agent Go 160GB.
|
 |
Waldemar Krasowski
http://www.aviangarda.eko.org.pl/
Świat przyrody urzekał mnie od dziecka. Przy każdej okazji znikałem w nadrzecznych zaroślach i leśnych zagajnikach, gdzie z lubością podpatrywałem życie ich mieszkańców. Zanim poszedłem do 1-szej klasy, nauczyłem się czytać, żeby poznać nazwy spotykanych ptaków i wkrótce potrafiłem wymienić więcej łacińskich nazw gatunkowych, niż którykolwiek z mych późniejszych nauczycieli. Każdą wolną od szkoły chwilę spędzałem w lesie, a moja fascynacja ptakami i pięknem natury rosła z roku na rok.
Coraz częściej stawałem się jedynym świadkiem prawdziwych misteriów przyrody i będąc świadom ich ulotności, chciałem jakoś zachować i podzielić się obrazami podziwianymi podczas samotnych eskapad. W końcu, za odkładane z kieszonkowego pieniądze, kupiłem swój pierwszy, prymitywny raczej aparat i z zapałem zacząłem zaświetlać kolejne klisze. Niestety, jak można się domyślić, efekty były opłakane - na niewielu moich czarno-białych zdjęciach było cokolwiek widać... Zapisałem się zatem do kółka fotograficznego, gdzie poznałem podstawy fotografowania, ale i zdałem sobie sprawę, że potrzebuję bardziej zaawansowanego sprzętu. Kolejnym moim aparatem, z niemałym trudem zdobytym, był Zenit Fotosnajper z obiektywem 300mm, którym wreszcie udawało mi się jako tako fotografować ukochane ptaki. Uwielbiałem skradać się mierząc do nich z teleobiektywu, a bezkrwawe łowy dostarczały mi ogromu wrażeń. Niestety, po wejściu w dorosłe życie, musiałem wziąć rozbrat ze swoją pasją na wiele lat, ale po osiągnięciu względnej, życiowej stabilizacji, powróciłem do ptaków i fotografii ze zdwojoną energią. Z zaskoczeniem odkryłem wtedy, że w ostatnich latach niemal wszystko się w fotografii zmieniło – królowały aparaty z elektroniką i kolorowy slajd, o którym miałem niewielkie pojęcie i zanim zdążyłem się z nim na dobre zaprzyjaźnić, pojawiła się technologia cyfrowa.
Przez dawne sentymenty, zainteresowałem się system Pentaxa, który okazał się dla mnie wyborem najlepszym z możliwych. Szybko nadrobiłem zaległości w cyfrowej technologii, a stare, ale dobre nawyki wyniesione z analogowej ery, pozwoliły mi uniknąć wielu błędów. Aktualnie fotografuję 6-cio megapikselową lustrzanką Pentax DS, najchętniej z manualną Tokiną AT-X SD 300mm/F2.8 oraz Takumarem SMC 500mm/F4.5 stawianymi na Manfrotto. Najczęściej oczywiście ptaki i zazwyczaj blisko mego miejsca zamieszkania, bo doskonałą znajomość terenu i jego fauny uważam za jeden z najbardziej kluczowych czynników w fotografii przyrodniczej. Ostatnio zapuszczam się też na Ukrainę, w bezkresne bagna Polesia wołyńskiego i gigantyczne rozlewiska Prypeci. To moja Arkadia, miejsca absolutnie magiczne, gdzie czas jak się zdaje, stanął w miejscu dobrych 100 lat temu...
Nie podoba mi się większość publikowanych obecnie zdjęć. Od kiedy rynek aparatów cyfrowych stał się rynkiem masowym, zalewają nas sterylne i nieskazitelne technicznie kadry, których jedynym walorem jest ich poprawność techniczna, będąca wszakże zasługą automatyki sprzętu, a nie talentu fotografującego. W dobrej fotografii szukam czegoś więcej, staram się zaklinać w zdjęciach duszę, próbuję chwytać frapującą kolorystykę, ulotność chwili, oddawać nastrój lub opowiedzieć zdjęciem najkrótszą choćby historię. Bardzo lubię luźne kadry i poszukiwanie wyjątkowych ujęć i/lub światła czy kompozycji. Rzadko startuję w konkursach, bo przede wszystkim fotografuję dla własnej satysfakcji i wielkich przeżyć, jakich doświadczam obcując oko w oko z naturą. Wygraną w serwisie foto-ptaki traktuję jednak jako szczególne i nobilitujące wyróżnienie.
Obecnie moje pasje szczęśliwie się przeplatają ze sobą - jestem ornitologiem i ekologiem, przewodnikiem, podróżnikiem i foto-przyrodnikiem, a także „sokolnikiem” prowadzącym ośrodek rehabilitacji dzikich ptaków szponiastych. Opieka nad tymi ptakami jest rodzajem spłaty długu wobec natury, jaki w moim pojęciu zaciągam, ilekroć wyzwalam migawkę...
W. Krasowski
|
|
|