• foto-ptaki.pl
  • foto-ptaki.pl
  • foto-ptaki.pl
 

Sonda

Jakiego typu informacji szukasz tu najczęściej?


 

Jaki korpus uważasz za najlepszy do fotografowania ptaków?


 

Jaki obiektyw uważasz za najlepszy do fotografowania ptaków?


 

Nikon D3 Email
Tekst i zdjęcia - Paweł Wietecha
Nikon D3 Zapowiedź wprowadzenia do sprzedaży nowej topowej lustrzanki Nikona - D3, stała się najbardziej sensacyjnym wydarzeniem poprzedniego roku w świecie fotografii profesjonalnej. Do tej pory bowiem producent ten konsekwentnie wyposażał wszystkie swoje lustrzanki cyfrowe w matrycę wielkości APS-C, dla której mnożnik ogniskowej wynosił 1,5. Również we wcześniejszych wypowiedziach oficjalni przedstawiciele Nikona odżegnywali się od zamiaru zmiany dotychczasowej polityki w tym zakresie. Anons o uruchomieniu produkcji korpusu D3 wyposażonego w matrycę pełnoklatkową zaskoczył więc wszystkich. Myślę, że przyczyną zmiany podejścia stały się sukcesy konkurencyjnego Canona, który dysponował w ofercie dwoma bardzo udanymi konstrukcjami pełnoklatkowymi, a również oczekiwania środowiska fotografów zawodowych co do wysokiej rozdzielczości matrycy, najwyższej jakości obrazu i możliwości generowania odpowiednio dużych plików TIFF.

Czernice
Czernice.


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8D II plus telekonwerter Nikkor 1.7x, 1/2000s, f/4.8, ISO 1250.
Model D3 został wprowadzony do sprzedaży pod koniec 2007r. Aparat ten nie został jednak zaprojektowany jako konkurent studyjnych pełnoklatkowych modeli Canona lecz jako konstrukcja reporterska, u Canona reprezentowana przez model EOS 1D Mark III. Innowacyjność propozycji Nikona polega na połączeniu dwóch cech - wielkiej szybkości działania z bardzo wysoką jakością obrazu gwarantowaną przez matrycę pełnoklatkową. Wśród konkurencyjnych modeli nie ma więc właściwie odpowiednika tej konstrukcji. Z tym większym zainteresowaniem spotkała się ta premiera, szczególnie że poprzednik - model D2X(s) cieszył się wielkim powodzeniem wśród fotografów zawodowych.

W zapowiedziach nowego aparatu najwięcej uwagi poświęcano matrycy - pełnoklatkowej o wymiarach 36x23,9 mm i rozdzielczości 12,1 megapikseli. Nikon oznaczył nową matrycę symbolem FX w odróżnieniu od poprzednich konstrukcji, wielkości APS-C, o symbolu DX. Nowa matryca została wykonana w technologii CMOS. Matryce opracowane w tej technologii charakteryzują się generowaniem wysokiej jakości obrazu i niskim poziomem szumów w wyższych czułościach. Tę technologię stosuje, z bardzo dobrym skutkiem, Canon we wszystkich swoich lustrzankach. W poprzednim profesjonalnym modelu - D2X(s), po latach prób z matrycą CCD, Nikon wprowadził po raz pierwszy matrycę CMOS. Aparat ten charakteryzował się świetną jakością zdjęć w niskich czułościach,
Śmieszka
Śmieszka (pow. 100%).


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8G VR plus telekonwerter Nikkor 1.4x, 1/3200s, f/4.0, ISO 1600.
jednak w wyższych, powyżej 400 ISO, poziom szumów bardzo szybko rósł. Użytkownicy lustrzanek Nikona zadawali więc sobie pytanie, czy rozwiązania przyjęte w modelu D3 pozwolą na pracę z wysokimi czułościami, zwłaszcza, że zapowiedzi mówiły o niewiarygodnym wręcz zakresie - od 100 do 25600 ISO. Czy nowa matryca rzeczywiście potrafi efektywnie pracować z wysokimi czułościami, czy też jest to tylko zabieg marketingowy stosowany nagminnie przez niektórych producentów? Podobne pytania kierowano pod kątem innych zapowiadanych nowości zastosowanych w modelu D3: systemu ustawiania ostrości, nowego procesora obrazowego czy wyświetlacza LCD. Profesjonalni fotoreporterzy czekali na maszynę, która pozwoliłaby im pracować z bardzo dużą szybkością w wysokiej rozdzielczości i która generować będzie obraz najwyższej jakości, a jednocześnie pozwoliłaby efektywnie wykorzystywać wszystkie posiadane obiektywy, szczególnie krótkoogniskowe. Zaś fotografowie ptaków dodatkowo oczekiwali możliwości pracy z krótkimi czasami migawki przy wysokich czułościach. Czy te oczekiwania spełnia lustrzanka D3? Na to pytanie odpowie niniejszy test przeprowadzony w terenowych warunkach, specjalnie z myślą o odbiorcach serwisu foto-ptaki.pl.

Zacznijmy od jakości obrazu. Tu odpowiedź jest krótka - nigdy wcześniej żadna lustrzanka cyfrowa nie oferowała tak doskonałego jakościowo obrazu. Jest to zasługa zarówno
Głowienka
Głowienka (pow. 100%).


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8G VR, 1/8000s, f/2.8, ISO 1600.
wspomnianej matrycy jak i nowego procesora, w którym zastosowano 14-to bitowe przetwarzanie analogowo-cyfrowe. Dzięki temu obraz charakteryzuje się bardzo dużą dynamiką i łagodnymi przejściami tonalnymi. Świetne jest oddanie kolorów i odwzorowanie szczegółów. Szumy pozostają prawie niezauważalne do poziomu 800 ISO. Powyżej tej czułości rosną lecz pozostają na niskim poziomie zarówno przy 1600 ISO jak i 3200 ISO. Dla 6400 ISO szumy już są wyższe, jednak czułość ta jest nadal użyteczna. Dopiero przy 12800 ISO, a szczególnie przy 25600 ISO szumy są bardzo wysokie, jednak wykonywanie zdjęć dokumentacyjnych przy tych czułościach jest całkowicie możliwe. Dla fotografa ptaków jest to wspaniała wiadomość - w słabych warunkach oświetleniowych będzie można używać krótkich czasów migawki, a dzięki temu wykonywać ostre zdjęcia scen dynamicznych. W poprzednich generacjach lustrzanek fotografowanie przy słabym świetle, np. wcześnie rano, gdy wiele gatunków ptaków wykazuje wzmożoną aktywność, było często niemożliwe.

Nominalna czułość matrycy wynosi 200 ISO. Na drodze programowej może być obniżana do 100 ISO, jednak wówczas jakość obrazu wyraźnie spada w stosunku do jakości zdjęć wykonywanych przy czułości nominalnej. Jak już jednak wspominałem w teście opisywanego poprzednio modelu Nikon D300, dla fotografa ptaków nie jest to żadna niedogodność. W dynamicznej fotografii ptaków, gdy
Dudek
Dudek.


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8G VR plus telekonwerter Nikkor 1.7x, 1/640s, f/4.8, ISO 200.
ważne jest użycie krótkich czasów migawki, czułości 100 ISO praktycznie się nie stosuje. W przypadku nisko szumiących lustrzanek pracuje się standardowo na czułościach 400 - 800 ISO, a w przypadku modelu D3, nawet na wyższych. Poza tym jakość uzyskanego obrazu przy nominalnej czułości 200 ISO jest tak doskonała, że naprawdę trudno mieć do niego jakiekolwiek zastrzeżenia.

Przejdźmy teraz do sytemu ustawiania ostrości. Podobnie jak w modelu D300 zastosowany jest tu pomiar ostrości w oparciu o 51 punktów, z czego 15 to bardziej precyzyjne punkty krzyżowe. W modelu D300 posiadającym mniejszą matrycę APS-C czujnik ostrości zajmuje znaczną część klatki. Jednak topowa konstrukcja posiada matrycę znacznie większą, stąd też ten sam czujnik zajmuje pole dużo mniejsze. Ważne jest jednak, jak rozmieszczone są poszczególne punkty ustawiania ostrości, a w szczególności, czy pokrywają się z tzw. mocnymi punktami kompozycji obrazu. Tu mała dygresja nt. techniki ustawiania ostrości w trakcie wykonywania zdjęć ptakom, wiąże się to bowiem z jedną z najważniejszych operacji fotograficznych - komponowaniem ujęcia. Generalna zasada (od której oczywiście są wyjątki uzasadnione konkretną sytuacją na planie) jest taka, ze unikamy kadrów centralnych, a więc takich gdy ostrzymy punktem centralnym i nie przekomponowujemy kadru. Umiejscowienie fotografowanego ptaka w określonym miejscu kadru zależy od
Łyska
Łyska.


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8G VR, 1/8000s, f/2.8, ISO 1600.
wielu czynników - wielkości ptaka na klatce, jego pozycji, kierunku spojrzenia, silnych elementów tła itp. Stosunkowo często umieszczamy obiekt w mocnych liniach, położonych mniej więcej na 1/3 i 2/3 długości i wysokości kadru, bądź w punktach przecięcia tych linii. Aby ustawić ostrość na obiekcie niepołożonym w środku kadru mamy kilka możliwości postępowania. Pierwszą jest ostrzenie punktem centralnym, a następnie zablokowanie ostrości i przekomponowanie ujęcia, tak aby fotografowany obiekt znalazł się dokładnie w takim miejscu kadru, który nam najbardziej odpowiada. Jest to najszybsza metoda ostrzenia w sytuacji gdy fotografowany ptak nie spoczywa nieruchomo w jednym miejscu lecz nieregularnie i niezbyt szybko się przemieszcza np. szpak podczas żerowania na ziemi, czy żołna siedząca na gałęzi i obracająca ciągle głowę w różnych kierunkach. Ta technika ostrzenia jest jednak związana z ryzykiem poruszenia zdjęcia, w przypadku nieustabilizowania obiektywu w momencie naciskania spustu migawki. Gdy mamy do czynienia z szybszym przemieszczaniem się ptaka, np. skaczącym po ziemi śpiewakiem lub polującą w locie rybitwą białoskrzydłą, to nie nadążymy za nim z operacją każdorazowego ostrzenia i przekadrowania; pozostaje nam wówczas ostrzenie punktem centralnym lub zdanie się na automatyczny wybór punktu. Pierwsze rozwiązanie jest mało komfortowe, bowiem z reguły będziemy otrzymywać
Śmieszka
Śmieszka (pow. 100%).


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8G VR plus telekonwerter Nikkor 1.4x, 1/4000s, f/4.0, ISO 3200.
kadr centralny i zdjęcie takie przeważnie trzeba będzie kadrować w programie edycyjnym, drugie, wydaje się najwygodniejsze, aczkolwiek obarczone znacznym ryzykiem przypadkowego wyboru punktu ostrzenia, niepowiązanego z ważnym elementem kompozycji, np. okiem ptaka. W przypadku scen bardzo dynamicznych, gdy nie jesteśmy w stanie w żaden sposób naprowadzić precyzyjnie punktu ostrzenia na wybrany element kadru np. scena karmienia tokowego w locie błotniaków stawowych, a w szczególności gdy tło jest jednolite i oddalone (np. niebo) używamy z zasady automatycznego wyboru punktu ostrzenia.

Zupełnie inna sytuacja występuje podczas wykonywania zdjęć ptakom statycznie usadowionym w jednym miejscu, jak na przykład śpiewającemu trznadlowi lub śpiącej na gałęzi sowie. Wówczas najlepszą metodą precyzyjnego ustawienia ostrości jest wybór jednego z punktów, dokładnego ustawienia nim ostrości na żądany element i wykonania wówczas zdjęcia. Przy tej technice fotografowania bardzo ważne znaczenie ma właśnie rozmieszczenie w kadrze punktów ostrzenia. Z reguły bowiem, mając statycznie umiejscowionego przed sobą ptaka, staramy się już wówczas prawidłowo skomponować zdjęcie. Jak wspomniałem wyżej punkty ostrzenia w lustrzance D3 zajmują stosunkowo niewielką część kadru, jednak, i jest to bardzo ważne, niektóre znajdują się w najkorzystniejszych, z punktu widzenia komponowania zdjęcia, miejscach.
Gęsi białoczelne
Gęsi białoczelne.


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8G VR plus telekonwerter Nikkor 1.7x, 1/1600s, f/4.8, -1/3EV, ISO 200.
Jedynie w sytuacji, gdy chcemy aby główny obiekt znajdował się blisko którejś z krawędzi klatki, zaistnieje potrzeba dodatkowego przekadrowywania ujęcia przed wyzwoleniem migawki. Taka sytuacja ma miejsce w sytuacji gdy wykorzystujemy do ustawienia punktu aktywnego wszystkie 51 punktów. W przypadku gdy poprzez zmianę ustawień indywidualnych CSM a8 ograniczymy ilość punktów do 11 w celu przyspieszenia operacji wybierania, a chcielibyśmy umieścić fotografowany obiekt w mocnych liniach lub punktach, również mamy bardzo dobrą sytuację. Skrajne punkty w liniach poziomych czujnika ostrości zajmują korzystne położenie, co ma głównie znaczenie w sytuacji gdy stosujemy kadr pionowy. W przypadku dużo częściej stosowanego kadru poziomego dysponujemy punktami rozlokowanymi na liniach położonych w odległości 1/3 szerokości klatki od bocznych krawędzi. Nikon dokonał więc bardzo dobrego wyboru położenia punktów ustawienia ostrości w wariancie ograniczenia ich ilości do 11szt. Można by tylko zastanowić się, czy nie warto wprowadzić w ustawieniach CSM a8 jeszcze jednej możliwości ograniczenia ilości punktów do np. 15, tak aby umożliwić dodatkowo wybór narożnych skrajnych punktów czujnika, co rozszerzyłoby pole pomiaru. Warto przy tej okazji zwrócić uwagę tych czytelników, którzy dokładnie analizują publikowane testy sprzętu fotograficznego na błąd zamieszczony w teście modelu D3
Modraszka
Modraszka.


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8G VR, 1/1250s, f/2.8, ISO 400.
przeprowadzonym przez portal dpreview.com. Otóż na rysunku pokazującym układ punktów ostrzenia w wariancie ograniczenia ich ilości do 11 nieprawidłowo naniesiono położenie dwóch bocznych kolumn punktów, przez co wydaje się, że wyraźnie brak jest pokrycia punktów ostrzenia z punktami mocnymi.

Wielką zaletą nowego czujnika ostrości zastosowanego w modelu D3 jest fakt, że 15 środkowych punktów (3 środkowe rzędy po 5 punktów) posiadają krzyżowy charakter pracy aż do wielkości otworu względnego obiektywu f/5.6. Przekłada się to na świetne działanie autofokusa w przypadku użycia nawet ciemniejszych obiektywów lub stosowania konwertera. W takim przypadku ważne jest jednak ustawianie ostrości właśnie którymś z tych środkowych punktów, a w przypadku ograniczenia ilości punktów do 11 - w zasadzie tylko punktem środkowym. Jak szybko i precyzyjnie trwa ustawienie ostrości tymi punktami przekonacie się Państwo za chwilę.

Gęsi zbożowe
Gęsi zbożowe.


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8G VR plus telekonwerter Nikkor 1.7x, 1/2500s, f/4.8, -1/3EV, ISO 320.
Po opisie możliwości nowego czujnika ostrości zastosowanego w modelu D3, trzeba w końcu zadać pytanie, czy wprowadzone zmiany rzeczywiście przyczyniły się do lepszego działania systemu ustawiania ostrości. Aby na nie odpowiedzieć porównałem pracę autofokusa dwóch lustrzanek - najnowszej D3 i poprzednika D2X. Pierwszą próbę przeprowadziłem z obiektywem AF-S Nikkor 400mm f/2.8D ED-IF AF-S II, produkowanym od wielu lat, mającym doskonałą opinię wśród użytkowników, szczególnie ze względu na najwyższą jakość uzyskiwanego obrazu. Test wykazał rzeczywiście przyspieszenie pracy autofokusa w modelu D3, zwłaszcza w przypadku zamocowania dodatkowo konwerterów. Ostrzenie odbywało się szybciej, zarówno w przypadku użycia środkowego punktu jak i użycia automatyki (w przypadku korzystania z bocznych punktów - niekrzyżowych, trudno było zauważyć zmianę w szybkości ustawienia ostrości). Generalnie jednak poprawa pracy autofokusa nie była zbyt duża, chociaż w wielu przypadkach na tyle istotna, że umożliwiła wykonanie ostrych zdjęć. Po tej pierwszej próbie, zamocowałem do obu lustrzanek najnowszy obiektyw AF-S NIKKOR 400mm f/2.8G ED VR wprowadzony do sprzedaży w tym roku i zaprojektowany pod kątem współpracy właśnie z korpusem D3 (jak to dobrze, że w tym roku odbędą się igrzyska olimpijskie, bo inaczej pewnie musielibyśmy czekać na nowe superteleobiektywy Nikona jeszcze parę lat). Życzę każdemu, kto z wielką nadzieją ale i niepewnością bierze do
Nikon D3 + Nikkor 400mm f/2.8G ED VR
Nikon D3 + Nikkor 400mm f/2.8G ED VR.
(c) Nikon
ręki nowo nabyty sprzęt, aby doznał takiego uczucia, jak ja gdy pierwszy raz wymierzyłem tym obiektywem w lecącego ptaka. Autofokus ustawił ostrość natychmiast i nawet na moment (co później okazało się podczas przeglądania zdjęć) nie pomylił się. Gdy ptak usiadł, stosunkowo daleko, ostrość, w trybie ciągłego pomiaru, ustawiona została precyzyjnie, bez tendencji do błądzenia. Kolejne próby potwierdziły to pierwsze wrażenie. Autofokus aparatu D3 współpracującego z najnowszą czterysetką Nikona pracuje doskonale - bardzo szybko, precyzyjnie i pewnie. Sprawdziłem również jak spisuje się ten zestaw z podpiętym dodatkowo konwerterem. W przypadku konwertera 1,4x (TC-14E II), ostrość była ustawiana nieco wolniej, ale również z bardzo dobrą szybkością. Również dobre wyniki osiągał konwerter TC-17E II. Tylko w przypadku konwertera TC-20E II szybkość i precyzja autofokusa spadały już znacznie.

Szybkość ustawiania ostrości związana jest też z zastosowanym sposobem pomiaru. W przypadku użycia jednego z punktów krzyżowych (w praktyce punktu środkowego, ponieważ pozostałe 14 punktów znajduje się w jego bezpośredniej bliskości, przez co stosowanie ich ma ograniczony charakter) szybkość ustawienia ostrości była najwyższa.
Dzwoniec
Dzwoniec.


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8G VR, 1/1000s, f/2.8, ISO 500.
Ustawienie ostrości przez któryś z pozostałych punktów, w przypadku dobrych warunków oświetleniowych, było praktycznie tak samo szybkie. Nieco wolniej ustawiana była ostrość metodą automatycznego wyboru punktu. Najwolniej, o dziwo, ale również bardzo szybko, pracował autofokus w trybie dynamicznego wyboru pola ostrości, w którym, gdy stosujemy ciągły pomiar ostrości, aparat ustawia ją na podstawie danych z punktów otaczających punkt wybrany przez fotografującego. Podobne wyniki uzyskałem w przypadku użycia konwerterów. Dwa mniejsze konwertery dawały bardzo dobre wyniki szczególnie w sytuacji ustawiania ostrości punktami krzyżowymi.

Na jeszcze jeden drobiazg chciałbym zwrócić uwagę. W trakcie fotografowania w trybie ciągłego ustawiania ostrości zdarza się, że aparat gubi ostrość. Generalna zasada, o której piszę w dziale Jak fotografować ptaki, mówi, że nie należy wówczas trzymać wciśniętego spustu (lub przycisku AF-ON) i czekać aż zostanie ponownie ustawiona ostrość, ponieważ będzie to trwało nieznośnie długo, lecz należy zwolnić przycisk ustawiania ostrości i powtórnie go wcisnąć, dzięki czemu autofokus szybko ustawi ponownie ostrość. Ta zasada ma szczególne znaczenie przy korzystaniu z trybu automatycznego wyboru punktu ostrzenia. W modelu D3 oczekiwanie na przywrócenie ostrości w tym trybie trwa wyjątkowo długo. A ponieważ tryb ten jest używany głównie w fotografowaniu scen dynamicznych, to oczekiwanie na ponowne ustawienie ostrości na pewno skończy się utratą możliwości wykonania jakiegokolwiek zdjęcia. Tak więc używając tego trybu ostrzenia należy koniecznie zwolnić spust, gdy tylko nastąpi utrata ostrości. Ponowne wciśnięcie pozwoli błyskawicznie odzyskać ostrość.

Bataliony
Bataliony.
Batalion
pow. 100%.


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8G VR plus telekonwerter Nikkor 1.4x, 1/3200s, f/4.0, ISO 500.
O niebywałej precyzji nowego systemu autofokusa niech świadczy zamieszczone obok zdjęcie. Obiektyw był wycelowany w lecące kilkadziesiąt metrów od mojego ukrycia bataliony. Aktywny był środkowy punkt ostrzenia, którym starałem się dokładnie śledzić lot jednego z ptaków. Mimo bardzo małych rozmiarów ptaka na klatce i pomimo bardzo niespokojnego, blisko położonego tła, gdy tylko punkt ostrzenia pokrył się z lecącym ptakiem, ostrość została natychmiast precyzyjnie ustawiona. Próbę tę wielokrotnie w trakcie testów powtarzałem z podobnym skutkiem. Powiem krótko - do tej pory nie miałem w rękach zestawu o takiej precyzji ostrzenia. Wielka zaleta tego systemu uwidacznia się szczególnie gdy fotografujemy oddalone od nas ptaki mając z tyłu pstrokate tło. W ciągłym trybie ustawiania ostrości autofokus pewnie ustawia ostrość bez tendencji do błądzenia. Gorzej spisuje się tylko w przypadku słabego oświetlenia lub fotografowania pod światło. Ta zdolność wykonywania ostrych zdjęć odległym obiektom bardzo jest przydatna przy fotografii dokumentacyjnej - często bowiem będąc w terenie widzimy znacznie oddalone od nas ptaki, które z jakichś powodów chcielibyśmy sfotografować. Zdjęcia takie nie mają przeważnie znaczenia artystycznego, ale dokumentacyjnie mogą być bardzo dla nas ważne. Jak dotąd lustrzanki cyfrowe z reguły zawodziły w takich przypadkach.

Batalion
Batalion.
Batalion
pow. 100%.


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8G VR plus telekonwerter Nikkor 1.7x, 1/3200s, f/4.8, ISO 500.
W lustrzance D3, podobnie jak we wcześniej opisywanym przeze mnie modelu D300, zaimplementowano nowy tryb pomiaru ostrości w przypadku pomiaru ciągłego - w oparciu o kolor obiektu. Tryb ten został nazwany Śledzenie 3D. Jednak, póki co, użyteczność tej metody jest niewielka ze względu na niedostateczną szybkość jak i częste błędy pomiaru. Jak już wcześniej jednak napisałem, tryb ten jest bardzo obiecujący i gdyby inżynierom Nikona udało się go dopracować, tak aby nie ustępował szybkością i dokładnością tradycyjnym metodom pomiaru ostrości, to otrzymalibyśmy nowy, niezwykle ciekawy sposób ustawiania ostrości w najtrudniejszej dziedzinie pomiaru - fotografii akcji. Często bowiem dotychczasowe metody, w oparciu o jeden punkt lub automatyczny wybór punktu, w przypadkach scen dynamicznych po prostu zawodzą.

Na zakończenie części poświęconej ustawianiu ostrości chcę jeszcze wspomnieć o bardzo ważnej nowej funkcji - możliwości precyzyjnej korekty autofokusa dla dowolnie wybranych przez użytkownika dwudziestu różnych obiektywów. Dzięki tej funkcji każdy zestaw aparat/obiektyw/konwerter można optymalnie wyregulować, unikając w ten sposób ewentualnych błędów fabrycznego ustawienia ostrości.

Cyranka
Cyranka.
Cyranka
pow. 100%.


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8G VR, 1/8000s, f/2.8, ISO 800.
Wiemy już o wysokiej jakości zdjęć, o doskonałym autofokusie, ale nie jest to wszystko czego oczekuje najbardziej wymagająca grupa wśród fotografów - fotografowie ptaków. Pomówmy więc teraz o szybkości tego aparatu.

Najpierw szybkostrzelność. 9 kl/s przy pełnej rozdzielczości. Doskonały wynik. Ale może też być 11kl/s. To już przy obniżonej rozdzielczości do formatu DX (5.1 megapikseli). Jednak taki rozmiar obrazka dla niektórych zastosowań jest całkowicie wystarczający. Czyli rekord świata wśród lustrzanek. A na dodatek możliwość płynnej regulacji szybkości wykonywania zdjęć seryjnych.

Inne parametry szybkościowe: szybkość reakcji na naciśnięcie spustu - niezauważalna, czas startu - w mgnieniu oka. Ale jest jeszcze jeden parametr bardzo ważny dla fotografujących z maksymalną szybkostrzelnością - czas zaciemnienia wizjera po naciśnięciu spustu. W przypadku gdy jest on długi, to fotografowanie seriami przypomina zabawę w ciuciubabkę - nic w wizjerze nie widać, nawet tego cietrzewia, co na tle jasnego nieba przelatywał nad naszą głową. Fotografowanie seriami z maksymalną szybkością ma sens tylko wtedy gdy czas zaciemnienia wizjera jest krótki. I tak właśnie jest w przypadku najnowszej lustrzanki Nikona.

Błotniak stawowy
Błotniak stawowy.
Błotniak stawowy
pow. 100%.


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8D II plus telekonwerter Nikkor 1.4x, 1/2000s, f/4.0, ISO 800.
Znad lasu znów nadlatuje cietrzew. Jest pięknie oświetlony wschodzącym słońcem. Na ten moment czekaliśmy od kilku dni. Mamy ustawioną maksymalną szybkość wykonywania zdjęć seryjnych. Format plików - NEF (RAW) 14-to bitowy. Celujemy prosto w zwieńczoną czerwonym grzebieniem głowę. Autofokus błyskawicznie łapie ostrość. Ptak jest coraz bliżej. Naciskamy spust. Aparat strzela jak karabin maszynowy. Pół sekundy. Jedna sekunda. Mamy już 9 klatek, ale trzymamy nadal wciśnięty spust. Półtorej sekundy. Ptak jest coraz bliżej, ostro się rysuje na tle coraz bardziej rozmytego tła - teraz będą najlepsze ujęcia. Ale nagle zapada cisza. Silnik zamiera. A w wizjerze widać przelatującego nam nad głową cietrzewia, a wraz z nim odlatują najlepsze zdjęcia. Bufor - 16 klatek. To największy dramat tego aparatu. Nawet mniej niż poprzedni model. A ten aparat został, zdaje się, stworzony z myślą o fotoreporterach.

Jak pamiętają Państwo z mojego poprzedniego testu, inna lustrzanka Nikona, D300, ma ten sam problem. Jeżeli więc zdecydowaliśmy się nabyć któryś z tych modeli musimy zmienić dotychczasowe przyzwyczajenia w zakresie wykonywania zdjęć seryjnych (w najgorszej sytuacji są posiadacze Nikona D2Hs - tam bufor mieścił 40 NEF-ów!). Mamy w zasadzie 3 techniki do wyboru. Pierwsza to przejście na JPG-i. Wówczas bufor mieści, ho, ho, ho - 77 zdjęć. Ale nie jest to rozwiązanie komfortowe. Zalety jakości i łatwości obróbki plików RAW są niezaprzeczalne.
Krzyżówki
Krzyżówki.
Krzyżówka
pow. 100%.


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8G VR, 1/8000s, f/2.8, ISO 800.
Drugie rozwiązanie, to ograniczenie szybkości wykonywania serii, np. do poziomu 5 kl/s. Ale wówczas tracimy wszystkie zalety dużej szybkostrzelności (piszę o tym w dziale Korpusy). Możemy jednak tę technikę stosować, np. w przypadku fotografowania lotu niezbyt szybkiego ptaka, np. bociana czarnego czy bielika. Jest wtedy duża szansa, że w trakcie ponad trzysekundowej serii znajdziemy ujęcie z ciekawym układem, pięknie oświetlonych skrzydeł ptaka. Gorzej będzie z ptakami małymi, czy bardzo szybkimi, jak np. jastrząb. Podobnie z walkami ptaków, np. tokujących cietrzewi. Zwolnienie szybkości serii wiązać się będzie wtedy z dużym prawdopodobieństwem utraty najciekawszych ujęć. Pozostaje nam więc trzecia technika - wyzwalanie serii z umiarem, po kilka klatek. W czasie takich krótkich przerw w fotografowaniu aparat błyskawicznie będzie opróżniał bufor dzięki zaimplementowanemu protokołowi przesyłu danych UDMA. Z tych powodów bardzo ważne jest też stosowanie w tym aparacie najszybszych dostępnych kart pamięci (co najmniej 40 MB/s). W trakcie wykonywania zdjęć seryjnych korpusem D3 najgorsze jest zapełnienie bufora. Gdy tak się stanie, to chcąc nieprzerwanie dalej wykonywać zdjęcia będziemy otrzymywali 1 zdjęcie co 2 sekundy. Komentarz zbyteczny.

A teraz porozmawiajmy o ekspozycji. Wiadomo przecież od wielu już lat, że w topowych lustrzankach Nikona pomiar światła działa bezbłędnie.1005-cio elementowa matryca RGB, trzy tryby pomiaru, w tym
Czapla biała
Czapla biała.


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8G VR plus telekonwerter Nikkor 1.4x, 1/2500s, f/4.0, ISO 640.
pomiar centralny z regulowaną średnicą pola środkowego, korekta ekspozycji +/- 5 EV, funkcja D-Lighting do rozjaśniania cieni to standard w najlepszym wydaniu. Lecz jest jeszcze coś niepowtarzalnego - tryb preselekcji łącznej. O zaletach tej nowej nieudokumentowanej do tej pory funkcji pisałem szczegółowo w teście lustrzanek Nikon D300 i Canon EOS 40D. Dla przypomnienia - jest to półautomatyczny tryb pomiaru ekspozycji, w którym ustawiamy ręcznie zadane wartości czasu i przysłony (w trybie manualnym M), a automatyka aparatu dobiera odpowiednią czułość. Szczególnie w powiązaniu z punktowym pomiarem ekspozycji, w pewnych sytuacjach zdjęciowych, jest to najbardziej doskonały sposób ustawienia ekspozycji, szczególnie godny polecenia fotografom ptaków. Warto przećwiczyć tę technikę, bo efekty są doskonałe. Część zdjęć pokazywanych tu została wykonana właśnie przy zastosowaniu preselekcji łącznej.

Kolejny temat poruszający do żywego fotografów ptaków to głośność pracy lustrzanek. Generalnie istnieje prosta reguła - im większa szybkostrzelność aparatu, tym jego praca jest głośniejsza. Niestety ma ona zastosowanie również w omawianej tu konstrukcji.
Śpiewak
Śpiewak.


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8G VR plus telekonwerter Nikkor 1.7x, 1/1250s, f/4.8, ISO 500.
Hałas generowany przez ten aparat jest mniej więcej na poziomie tego, który słyszymy używając modeli D300 i D2X. Można powiedzieć więc, że jest to postęp, szczególnie w stosunku do modelu poprzedniego, bo D3 potrafi wyzwalać migawkę najszybciej. To prawda, jednak poziom hałasu jest nieakceptowalnie wysoki zwłaszcza w zderzeniu z ciszą poranka na przyleśnej polanie. Nadal więc oczekujemy, że producenci wyśrubowując coraz bardziej parametry nowych generacji lustrzanek, pomyślą również i o tym aspekcie pracy fotografa ptaków (najwyższa chyba pora, aby szefem któregoś z głównych koncernów fotograficznych został fotograf ptaków - to chyba jedyna szansa na zmiany w konstrukcjach nowych modeli aparatów, po latach narzekań i apeli ze strony środowiska fotografów).

Czas przejść do omówienia obsługi aparatu. Pierwsza generalna uwaga jest taka, że został zachowany układ przycisków i pokręteł z poprzedniego modelu - D2X(s), co w sposób kapitalny ułatwia obsługę nowego aparatu dotychczasowym użytkownikom. Podobnie zresztą jest z modelem D300. Nie ma więc problemu z operowaniem dwoma najlepszymi aparatami tego producenta, z czym niestety spotykamy się u innych wytwórców.

Zacznijmy od sprawy podstawowej dla fotografa ptaków - obsługi bezwzrokowej. Szczegółowo omawiam ten temat w dziale
Głowienka
Głowienka.


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8G VR, 1/8000s, f/2.8, ISO 400.
Korpusy, tu skupię się na zaletach i wadach modelu D3, właśnie pod kątem obsługi bezwzrokowej. Zacznijmy od wizjera. Możemy w nim odczytać prawie wszystkie niezbędne do sprawnego operowania w terenie dane. Mamy więc oczywiście informacje podstawowe, jak parametry ekspozycji (czas, przysłona, czułość, korekta ekspozycji), licznik zdjęć, wskaźnik stanu baterii. Znajdziemy tu również rzadko spotykane u konkurencji informacje: tryb pomiaru światła, tryb ekspozycji (w tym najczęściej używane M, A, S), wskaźnik użycia funkcji ISO-AUTO. Są wreszcie informacje, które znajdziemy tylko w tym modelu: elektroniczna poziomica oraz wskaźnik blokady przysłony i czasu. Dwa słowa chciałbym poświęcić tej ostatniej funkcji. W trakcie sesji zdjęciowej w terenie, podczas szybkiego bezwzrokowego przełączania poszczególnych funkcji lub parametrów którymś z kółek sterujących, zdarza się czasami, że obracając kółkiem, zmienimy wartość czasu lub przysłony, zamiast uruchomić żądaną funkcję. Dzieje się tak np. gdy niedokładnie wciśniemy przycisk uruchamiający daną funkcję, użyjemy niewłaściwego kółka do wprowadzenia zmiany lub obrócimy je w niewłaściwym kierunku. To się zdarza całkiem często, szczególnie w trakcie pracy w rękawiczkach. Również fotografowie pracujący jednocześnie w różnych systemach np. Canona i Nikona, popełniają
Krakwy
Krakwy.


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8G VR, 1/8000s, f/2.8, ISO 320.
takie pomyłki. Przyznam się, że mnie zdarza się to w trakcie prawie każdej kilkugodzinnej sesji. W ferworze pracy często taki błąd nie jest natychmiast wychwycony, co skutkuje nieprawidłowymi naświetleniami wykonanych zdjęć. Patent Nikona jest banalny, a zarazem genialny. Jeden mały przycisk służy do zablokowania ustawionej wartości czasu i/lub przysłony. Korzystając z niego nie sposób popełnić wspomniany błąd. Taką funkcję posiadają lustrzanki Nikona już od dawna, aż dziw bierze, że inni producenci, mimo jej ewidentnej przydatności, nie wprowadzili jej dotąd.

Powiedzmy zatem czego brakuje w wizjerze. Po pierwsze informacji o trybie wyzwalania migawki, co w tym aparacie ma szczególne znaczenie, biorąc pod uwagę, wspomnianą wyżej, możliwą konieczność przełączania w wolniejszy tryb wykonywania zdjęć seryjnych. Po drugie brak jest informacji o aktywnej karcie pamięci. W trakcie sesji, gdy wykonujemy bardzo dużą ilość zdjęć, brak informacji w wizjerze, że zapełniona jest karta I i pracujemy na karcie II, skutkować może tym, że ujrzymy komunikat o zapełnieniu tej drugiej karty w najbardziej nieodpowiednim momencie. Gdyby wyświetlała nam się właściwa informacja wcześniej moglibyśmy dokonać zmiany karty. Dodać jednak należy, że brakujące informacje można odczytać na głównym monitorze LCD, po naciśnięciu przycisku Info.
Łabędź niemy
Łabędź niemy.


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8G VR , 1/4000s, f/2.8, ISO 3200.
Chcąc już do końca wyartykułować ewentualne braki w wizjerze, można by jeszcze wymienić brak informacji o trybie używanego sposobu wyboru punktu AF (dynamiczny czy punktowy). Ale to naprawdę wszystko. Co jeszcze można powiedzieć o wizjerze? Że pokrywa 100% kadru, że widać przez niego wszystko jak na dłoni, że łatwo i precyzyjnie można ustawić ręcznie ostrość. Pełen profesjonalizm. Ale prawda jest też taka, że tego właśnie spodziewaliśmy się.

Kontynuujmy rozważania o bezwzrokowej obsłudze. Podgląd informacji w wizjerze to jedno, ale równie ważną rzeczą jest operowanie aparatem bez odrywania oka od wizjera. Manipulowanie dwoma pokrętłami sterowania jest proste i oczywiste dla dotychczasowych użytkowników sprzętu tego producenta. Ci, którzy używali poprzednio lustrzanek innych producentów, szczególnie Canona, mogą narzekać. Szczególnie przednie kółko sterujące mogłoby być inaczej umiejscowione, aby łatwiej było nim operować palcem wskazującym. Obracanie kółkami w rękawiczkach jest bezproblemowe.

Kolejnym elementem sterowania często używanym jest przycisk zmiany czułości. Położenie jego nie jest najlepiej wybrane i stosunkowo trudno jest operować nim bezwzrokowo. Oczywiście można uznać, że bezwzrokowe operowanie tym przyciskiem nie jest konieczne, bo czułość zmieniamy tylko raz na jakiś czas i można
Gęsi zbożowe
Gęsi zbożowe.


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8G VR plus telekonwerter Nikkor 1.7x, 1/2500s, f/4.8, -1/3EV, ISO 320.
wówczas na chwilę oderwać wzrok od wizjera. Nie jest to do końca prawdą. Trzeba bowiem pamiętać, że fotograf ptaków pracuje przede wszystkim z parametrami: wysoka czułość/krótki czas. Jak opisuję to dokładniej w dziale Jak fotografować ptaki jest to związane z tym, że ustawiając parametry ekspozycji musimy być przygotowani na fotografowanie scen dynamicznych, nawet wtedy, gdy fotografowany ptak siedzi spokojnie przed nami. W każdej chwili bowiem może poderwać się do lotu lub może nadlecieć jego rywal i żeby taką scenę ostro sfotografować trzeba mieć ustawiony odpowiednio krótki czas migawki. Wysoka czułość wiąże się jednak zawsze z mniejszym lub większym pogorszeniem jakości zdjęcia. Z reguły więc, gdy mam przed sobą scenę statyczną, przełączam na kilka chwil czułość na niższą wartość, aby wykonać kilka, kilkanaście zdjęć spokojnie siedzącego ptaka, a potem znów przełączam się na standardowe parametry pracy. Operacje te wykonuję zawsze bez odrywania wzroku od wizjera, dlatego tak ważne jest umiejscowienie przycisku zmiany czułości. Jeżeli jednak przyzwyczaimy się już do położenia tego przycisku, to operowanie nim, nawet w rękawiczkach nie będzie stanowić problemu.

Inna, w zasadzie najczęściej wykonywana operacja, to blokowanie/uruchamianie pomiaru ostrości. Użytkownicy Nikona są w tej uprzywilejowanej
Dudek
Dudek.


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8G VR plus telekonwerter Nikkor 1.4x, 1/3200s, f/4.0, ISO 500.
sytuacji, że producent ten, jako jedyny, zadbał o rozdzielenie obu tych funkcji. Znów można spotkać się z pytaniem - po co? Czy nawet - po co w ogóle umieszczać jakiś dodatkowy przycisk sterowania autofokusem, skoro wszelkie operacje w zakresie operowania ostrością można wykonać poprzez naciskanie/zwalnianie spustu migawki? Ponownie odsyłam do innych artykułów serwisu foto-ptaki, tu tylko krótko wspomnę, że przycisk blokowania ostrości AF-L wykorzystujemy przy przekadrowywaniu ujęcia, a przycisk AF-ON do uruchomienia pomiaru ostrości niezależnie od spustu migawki. Ta druga operacja jest szczególnie ważna właśnie w lustrzance D3. Jak już wcześniej wspominałem, podstawową techniką pracy tym aparatem, biorąc pod uwagę niewielką pojemność bufora, będzie fotografowanie scen dynamicznych krótkimi seriami. Wyobraźmy sobie nadlatującego właśnie błotnika stawowego, któremu chcemy wykonać serię zdjęć nie korzystając z przycisku AF-ON. Wycelowujemy obiektyw w ptaka, przyciskamy spust do połowy, a gdy autofokus złapie ostrość,
Błotniak stawowy
Błotniak stawowy.


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8G VR plus telekonwerter Nikkor 1.4x, 1/3200s, f/4.0, ISO 500.
wciskamy na krótko spust do końca, aby wykonać kilka pierwszych zdjęć. Zwalniając spust z reguły zwalniamy go całkowicie, w efekcie czego autofokus przestaje pracować. Ptak szybko nadlatuje i dodatkowo lekko zmienia kurs. Widzimy więc w wizjerze już nieostrą sylwetkę ptaka i ponownie naciskamy spust do połowy chcąc odzyskać ostrość. W tym momencie bardzo często obiektyw traci ostrość całkowicie i zaczyna błądzić, przechodząc do minimalnej odległości ostrzenia (szczególnie często tak się dzieje, gdy w obiektywie mamy ustawiony pełny zakres ostrzenia). Wówczas nie widzimy w kadrze nawet sylwetki lecącego ptaka, musimy więc oderwać wzrok od wizjera, odszukać „nieuzbrojonym” okiem gdzie ten błotniak teraz się znajduje, wycelować obiektyw, złapać ptaka w kadr….Ale jego już tam dawno nie ma. Możemy, co najwyżej, sfotografować jego ogon (często ostatnio spotykam zdjęcia lecących ptaków pokazujące je właśnie od strony ogona, chyba już wiem, dlaczego!). Gdybyśmy jednak używali do aktywowania ostrości przycisku AF-ON sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej.
Krzyżówka
Krzyżówka (pow. 100%).


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8G VR , 1/8000s, f/2.8, ISO 3200.
Wycelowujemy w nadlatującego ptaka obiektyw (gdy znajduje się on daleko, wykonać to dużo łatwiej, niż wtedy gdy jest tuż, tuż), wciskamy przycisk aktywowania ostrości AF-ON i trzymamy go wciśniętego aż do zakończenia ostatniej serii zdjęć, cały czas prowadząc obiektywem lecącego ptaka. W efekcie cały czas jest on ostry. Gdy chcemy wykonać serię zdjęć po prostu wciskamy spust i po kilku strzałach zwalniamy. Gdy ptak jest już bliżej ponawiamy tę czynność, w efekcie czego wykonamy kilka serii ostrych zdjęć nadlatującego ptaka. Dlatego wiele uznania należy się Nikonowi za umieszczenie dwóch niezależnych przycisków do operowania autofokusem (czasami mi się zdaje, że te ich aparaty projektują fotografowie pracujący w terenie - na pomysł z tymi przyciskami mógł wpaść tylko fotograf, a nie inżynier mający przed oczami tylko całki i różniczki). Oba przyciski są umieszczone w doskonałym miejscu, operuje się nimi kciukiem w bajecznie prosty sposób. Szkoda jedynie, że AF-L nie został zdublowany na uchwycie pionowym.

Kolejny przełącznik często używany bez odrywania oka od wizjera obsługuje wybór pola AF. Świetnym pomysłem jest zaimplementowanie tej funkcji w oddzielnym przełączniku, dzięki temu operację tę możemy wykonać błyskawicznie, w jednym kroku. Jest on umieszczony w dobrym miejscu, z przodu korpusu. Jednak jego kształt i wielkość pozostawiają
Łęczak
Łęczak.


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8G VR plus telekonwerter Nikkor 1.7x, 1/2500s, f/4.8, ISO 640.
wiele do życzenia. Jeszcze przełączenie z pozycji Automatyka ostrości do któregoś z pozostałych dwóch trybów jest proste, jednak przełączenie w odwrotną stronę - z pozycji Wyboru punktu wiąże się najpierw z „namacaniem” właściwego miejsca, a następnie próbą przełączenia. Próbą, bo przełącznik ten jest niewielki, praktycznie niewystający ponad położoną nad nim powierzchnię korpusu, a przestawienie go wiąże się z pokonaniem znacznego oporu, przez co szybkie wykonanie tej operacji często kończy się niepowodzeniem. A praktycznie niemożliwe staje się to w czasie pracy w rękawiczkach. Ten element wymaga zdecydowanie przekonstruowania.

Problemy występują również w operowaniu trybami wyzwalania migawki. Odbywa się to poprzez obrót kółka umieszczonego w lewej górnej części korpusu, po uprzednim naciśnięciu przycisku zwalniającego. Operacje te (niepotrzebnie dwie) stwarzają pewne komplikacje ze względu na małą wielkość elementów sterujących, a wykonywanie ich w rękawiczkach jest wyjątkowo niedogodne. Jednak największy problem stwarza odczytanie, z którym trybem mamy do czynienia. W wizjerze takiej informacji niestety nie mamy, a napisy na kółku są małe i tak nieszczęśliwie umieszczone, że siedząc w ciemnej czatowni i mając na statywie zamocowany przed sobą aparat, nie jesteśmy w stanie ich odczytać. Na szczęście pozostaje możliwość odczytu informacji na
Gęsi zbożowe
Gęsi zbożowe.


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8G VR plus telekonwerter Nikkor 1.7x, 1/2500s, f/4.8, -1/3EV, ISO 320.
głównym monitorze LCD, po naciśnięciu przycisku Info.

Z kolei zmiana trybu ekspozycji nie nastręcza żadnych problemów w bezwzrokowej obsłudze. Odpowiedni przycisk (Mode) znajduje się w pobliżu spustu migawki, a w wizjerze wyświetla się właściwa informacja. Również blokowanie czasu migawki i przysłony jest bezproblematyczne.

Nie jest za to dobrze rozwiązany sposób zmiany trybu pomiaru światła (a może on być ważny m.in. w przypadku korzystania z funkcji preselekcji łącznej powiązanej z punktowym pomiarem ekspozycji). Wciśnięcie prawym palcem wskazującym przycisku blokującego i jednocześnie obrót przełącznika tym samym palcem w żądane położenie jest w zasadzie niewykonalne. Funkcji tej nie da się więc obsługiwać bezwzrokowo, a co gorsze nawet dwoma palcami jej przestawienie jest trudne. Widocznie konstruktorzy uznali, że tryb pomiaru światła zmienia się tak rzadko, że nie warto zajmować się jego ergonomią.

W przypadku przełącznika trybu ustawienia ostrości, nie ma takich zastrzeżeń - jego położenie i budowa pozwalają na sprawne bezwzrokowe manipulowanie, jednak tylko gołą ręką. Gdy używamy rękawiczek, to obsługa tej funkcji jest mocno utrudniona ze względu na zbyt małą wielkość tego przełącznika.

Operowanie pozostałymi funkcjami i przyciskami nie wymaga już obsługi bezwzrokowej. Używanie funkcji podglądu i kasowania jest tak wygodne, że aż z
Skowronek
Skowronek.


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8G VR plus telekonwerter Nikkor 1.7x, 1/2500s, f/4.8, ISO 640.
przyjemnością się z nich korzysta. No może się trochę zagalopowałem z tym kasowaniem…

Omawiając obsługę aparatu nie sposób pominąć sprawy techniki wyboru punktów ostrzenia. Podobnie jak w poprzednim modelu do wybrania pożądanego punktu służy specjalny manipulator (joystick). Bardzo mi odpowiada ten sposób operowania, ponieważ sam manipulator działa pewnie, zapewniając duży komfort pracy, a poza tym wybór punktu ostrzenia wymaga tylko jednej operacji - naciśnięcia odpowiedniego pola joysticka, bez potrzeby wykonywania jakiejkolwiek innej czynności, np. kręcenia kółkiem sterowniczym (użytkownicy Canonów świetnie wiedzą, co mam na myśli). Dzięki takiemu rozwiązaniu szybkość wyboru punktu ostrzenia jest bardzo duża.

Podsumowując część dotyczącą operowania aparatem muszę wyraźnie podkreślić, że generalnie poziom ergonomii jest bardzo dobry, moim zdaniem wręcz najlepszy wśród lustrzanek obecnych na rynku, a przedstawione zastrzeżenia są uwagami perfekcjonisty, który chciałby mieć w rękach aparat idealny.

Warto teraz kilka słów poświęcić głównemu monitorowi LCD. Podobnie jak w modelu D300 został tu zastosowany nowy wyświetlacz o przekątnej 3” i rozdzielczości 920 tys. punktów zapewniający 100% krycia kadru. Praca z tym monitorem to czysta przyjemność. Bardzo duża rozdzielczość pozwala na precyzyjną ocenę ostrości wykonanego zdjęcia, szczególnie,
Czyż
Czyż.


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8G VR, 1/640s, f/2.8, ISO 500.
że istnieje możliwość powiększenia aż do 100% (piksel w piksel). Dzięki dużej jaskrawości tego monitora nie ma większych problemów w korzystaniu z niego przy silnym oświetleniu słonecznym. Wyświetlacz ten wyznacza nowy standard wśród monitorów używanych w lustrzankach cyfrowych i z pewnością pozostali producenci zaczną wyposażać swoje aparaty w podobny typ wyświetlaczy. Dla formalności trzeba dodać, że dzięki temu monitorowi jest możliwość korzystania z funkcji podglądu na żywo - Live View. O przydatności tej funkcji w fotografii ptaków nie będę się rozpisywał, wystarczająco dużo napisałem na ten temat w teście lustrzanki D300. Wszystkie zamieszczone tam uwagi dotyczą również modelu D3. Powiem tylko krótko - czekamy z nadzieją na kolejną wersję tego systemu.

Przy okazji omawiania monitora LCD chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jedną, istotną dla mnie, niedogodność w stosunku do poprzedniego modelu. Mam na myśli znaczące zmniejszenie wielkości wyświetlanego na monitorze LCD histogramu. Dotychczas we wszystkich lustrzankach Nikona z górnej półki była możliwość wyświetlania histogramu na całej powierzchni monitora. Uważałem to za wielką zaletę tych aparatów w stosunku do modeli innych producentów. Mimo, że histogram nie obrazuje rozkładu jasności pikseli pliku RAW i ma charakter jedynie przybliżony, to jest to jednak narzędzie, z którego
Czapla siwa
Czapla siwa.


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8G VR, 1/8000s, f/2.8, ISO 800.
korzystam wielokrotnie w trakcie każdej sesji, a z precyzji prezentacji histogramu, w połączeniu z funkcją ostrzeżenia o prześwietleniu, w dotychczas używanych przeze mnie lustrzankach Nikona byłem bardzo zadowolony.

Kontynuując rozważania o obsłudze aparatu koniecznie trzeba pokreślić fakt wprowadzenia w lustrzance D3 podwójnego gniazda kart pamięci Compact Flash. Jest to pierwszy aparat Nikona dający możliwość zapisu na dwóch kartach, i to w dowolnej konfiguracji - przepełnienia (zapisu na karcie 2 po zapełnieniu karty 1), kopii zapasowej (zapisu każdego zdjęcia na obu kartach) jak i rozdzielenia zapisu (pliki RAW na karcie 1, a pliki JPG na karcie 2). Cieszyć może również fakt, że zdecydowano o użyciu tego samego typu karty w obu gniazdach, dzięki czemu właściciel aparatu inwestować musi tylko w jeden typ karty - CF, który jest niepodważalnym standardem w lustrzankach klasy pro i semi-pro.

Inżynierowie Nikona zaproponowali jeszcze jedno rozwiązanie bardzo korzystne z punktu widzenia dotychczasowych użytkowników lustrzanek cyfrowych tego producenta. Chodzi o możliwość używania z nowym modelem obiektywów typu DX. Przypomnijmy, że obiektywy te zostały zaprojektowane specjalnie na potrzeby lustrzanek z małą matrycą typu APS-C, w które, do tej pory, były wyposażone wszystkie modele Nikona. Zastosowanie takiego obiektywu w lustrzance pełnoklatkowej
Łyska
Łyska.


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8D II, 1/2500s, f/2.8, ISO 640.
powoduje bardzo silne winietowanie. Z problemem tym, w aparacie D3, poradzono sobie w ten sposób, że w przypadku użycia tego obiektywu, automatycznie zostaje zmniejszony format klatki do wielkości DX (APS-C). Co prawda ograniczona jest wówczas rozdzielczość do wielkości 5,1 megapiksela, jednak najważniejsze jest to, że obiektywy DX zakupione wcześniej przez użytkowników aparatów Nikona, mogą być dalej używane. Ilość modeli wprowadzonych do sprzedaży obiektywów tego typu jest całkiem pokaźna, a wśród nich jest kilka konstrukcji najwyższej klasy. Takie podejście tego producenta do tego problemu świadczy o odpowiedzialnym traktowaniu swoich klientów. Chociaż i w tym wypadku można znaleźć łyżkę dziegciu. Mam tu na myśli typ użytej w modelu D3 baterii. Na pierwszy rzut oka wydaje się ona identyczna z baterią stosowaną w poprzednim modelu - D2X(s). Zresztą sugeruje to również oznaczenie - EN-EL4a dla modelu D3 i EN-EL4 dla D2X. Jednak ta mała literka a decyduje o tym, że w nowym aparacie nie użyjemy starego typu baterii, a wynika to wyłącznie z minimalnie zmienionej plastikowej obudowy baterii. Można co prawda ten problem obejść przy pomocy pilnika, ale czy to o to chodzi? A jak już jestem przy baterii, to podkreślić należy jej bardzo dużą wydajność. W trakcie testów wykonałem ponad 8000 zdjęć, ładując akumulator trzykrotnie, przy czym stan naładowania na zakończenie testu wynosił ok. 50%.

Głowienka
Głowienka.


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8G VR, 1/8000s, f/2.8, ISO 400.
Pisanie o solidnym, uszczelnionym magnezowym korpusie i o migawce obliczonej na 300 tys. cykli nie ma sensu, bo to, w przypadku tego sprzętu, oczywiste.

Na zakończenie podkreślić należy jeszcze ogromną możliwość personalizacji ustawień. Nikon w swoich topowych modelach przyzwyczaił nas do dużego spektrum dodatkowych regulacji, a w tym modelu widać to szczególnie. Dla niektórych wadą tego rozwiązania jest to, że na sprawdzenie wszystkich funkcji i wybór ostatecznych ustawień trzeba poświęcić ogromną ilość czasu, no ale cóż, jest to sprzęt dla zawodowca i możliwość rozbudowanej personalizacji musi posiadać. Oczywiście można bazować na ustawieniach fabrycznych lecz moim zdaniem, zdecydowanie lepiej w trakcie pracy wypróbować różne ustawienia i dokonać wyboru optymalnych. Poświęcony na to czas przełoży się natychmiast na uzyskanie lepszych efektów.

Czernica
Czernica.


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8G VR, 1/8000s, f/2.8, ISO 500.
Błotniak stawowy
Błotniak stawowy.


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8G VR plus telekonwerter Nikkor 1.7x, 1/2500s, f/4.8, ISO 500.





























Pora napisać czego brakuje lustrzance D3. Po pierwsze mechanizmu czyszczenia matrycy. Wszystkie współczesne lustrzanki posiadają taką funkcję, anachronizmem więc jest, że profesjonalny model, a więc taki, którego użytkownik z reguły dokonuje bardzo częstych zmian obiektywów/konwerterów, jest jej pozbawiony. Po drugie….W zasadzie nie ma już niczego, czego by tej lustrzance brakowało.

Pora więc na podsumowanie. Nowa lustrzanka Nikona zasługuje na najwyższe oceny pod
Batalion
Batalion.


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8G VR plus telekonwerter Nikkor 1.7x, 1/3200s, f/4.8, ISO 500.
każdym względem. Jest pierwszą lustrzanką cyfrową tego producenta, która poprzez swą jakość i możliwości uzyskuje pozycję, jaką miały w czasach konstrukcji analogowych legendarne modele serii F. To chyba najlepsza rekomendacja.

Dla fotografa ptaków jest ona wymarzonym narzędziem. Zapewnia doskonałą jakość zdjęć, bardzo szybki i precyzyjny autofokus, bardzo dobrą ergonomię, wytrzymałą konstrukcję i rozbudowane możliwości personalizacji. Czegóż jeszcze trzeba więcej! Wiem, co odpowiedzą przeciwnicy i malkontenci. Cropa. Mnożnika, który pozwoli wydłużyć ogniskową używanych obiektywów. To prawda, że użycie lustrzanki z mniejszą matrycą daje nam taką możliwość. Jednak zawsze odbywa się to kosztem jakości zdjęć. A w tym modelu jakość jest jej głównym atutem. Ja na ten „problem” pełnoklatkowej matrycy spojrzałbym z innej strony. Model D3 jest aparatem przeznaczonym dla fotografów zawodowych i bardzo zaawansowanych hobbystów. Ci, udając się na zdjęcia, nigdy nie zabierają ze sobą jednego korpusu. Drugi ma charakter zapasowy lub uzupełniający. Wyposażając się więc w najnowszą topową lustrzankę Nikona będą musieli zdecydować, który model będzie pełnił rolę drugiego korpusu. Tutaj rozwiązania są dwa. Pierwsze, to wybór jednej z dwóch konstrukcji poprzedniej generacji - D2X(s) lub D200. Często zresztą są już posiadaczami jednego z tych aparatów i zamiast pozbywać
Łęczak
Łęczak (pow. 100%).


Nikon D3, obiektyw Nikkor 400mm f/2.8G VR plus telekonwerter Nikkor 1.7x, 1/3200s, f/4.8, ISO 500.
się go za nieduże pieniądze, lepiej zostawić go właśnie jako drugi korpus. Oba te modele mają matrycę typu APS-C z krotnością 1,5. Są szybkie i zapewniają bardzo wysoką jakość zdjęć przy niższych czułościach. Drugie, lepsze rozwiązanie, to nabyć model D300. To wspaniała lustrzanka, która tylko w niewielkim zakresie ustępuje większemu modelowi, a jest wyposażona w wiele rozwiązań przeniesionych wprost z korpusu D3. I kosztuje blisko trzykrotnie mniej. Posiada matrycę APS-C, stwarza więc możliwość wydłużenia ogniskowej aź o 50%. Moja recepta na najlepszy zestaw Nikona do fotografowania ptaków brzmi - tandem D3 i D300 wraz z którymś z najnowszych superteleobiektywów Nikkor. Posiadając ze sobą w czatowni oba te korpusy będziemy w stanie znacznie rozszerzyć zakres możliwości zdjęciowych.

Czytający ten test z pewnością zadają jednak sobie pytanie, jaki zestaw do fotografowania ptaków, spośród dostępnych na rynku, jest obecnie najlepszy. Canon czy Nikon? Na to pytanie nie odpowiem teraz. Zapraszam do następnego wydania serwisu foto-ptaki.pl, w którym zaprezentuję Państwu wyniki testu porównawczego korpusu Canona EOS 1D Mark III i Nikona D3 współpracujących z analogicznymi superteleobiektywami.

Na zakończenie tradycyjne wyszczególnienie zalet i wad lustrzanki Nikon D3:

Zalety:
  • bardzo wysoka jakość zdjęć, również w wysokich czułościach,
  • olbrzymi zakres użytecznych czułości,
  • Nikon D3
  • wysoka rozdzielczość matrycy,
  • 14-to bitowa głębia, wyśmienita dynamika,
  • bardzo duża szybkość wykonywania zdjęć seryjnych,
  • bardzo szybki i precyzyjny autofokus, również w słabym świetle,
  • 15 punktów krzyżowych AF, współpracujących z obiektywami o otworze względnym co najmniej f/5.6,
  • dobry rozkład punktów ostrzenia w kadrze,
  • precyzyjny pomiar ekspozycji,
  • bardzo solidna budowa i uszczelnienie korpusu,
  • wysoka trwałość migawki obliczona na 300 tysięcy cykli,
  • duży, bardzo jasny wizjer obejmujący 100% kadru,
  • świetna ergonomia obsługi,
  • wprowadzenie trybu preselekcji łącznej,
  • wyświetlanie informacji w wizjerze o wszystkich najważniejszych trybach pracy i parametrach,
  • doskonała jakość monitora LCD,
  • możliwość wyświetlania wszystkich bieżących parametrów i trybów na głównym monitorze LCD,
  • możliwość dokonywania korekty ustawień autofokusa dla 20 obiektywów,
  • niezauważalne opóźnienie migawki,
  • krótki czas zaciemnienia wizjera,
  • bardzo duże ułatwienia w zakresie obsługi bezwzrokowej,
  • przycisk blokady czasu migawki/przysłony,
  • bardzo szybki zapis na karcie pamięci,
  • bardzo rozbudowana możliwość personalizacji ustawień,
  • wprowadzenie funkcji poziomicy elektronicznej,
  • kompatybilność z obiektywami typu DX,
  • podwójne gniazdo kart pamięci CF,
  • lekka i bardzo pojemna bateria litowa,
  • rozbudowany system informacji o stanie naładowania i żywotności akumulatora,
  • czytelna i dokładna instrukcja obsługi,
  • dobra cena
Wady:
  • niska pojemność bufora pamięci,
  • brak mechanizmu usuwania kurzu z matrycy,
  • brak możliwości korzystania z autofokusa przy otworze względnym f/8,
  • utrudnione operowanie przełącznikiem trybu pomiaru światła i przełącznikiem wyboru pola AF,
  • zbyt głośna praca,
  • kiepska ergonomia obsługi funkcji Live View,
  • brak możliwości wyświetlenia dużego histogramu.

Aparat został użyczony do testu przez firmę Nikon Polska.
sprawdź występowanie tego modelu na stronach serwisu foto-ptaki.pl
źródło: Nikon

Rozdzielczosć maksymalna 4256 x 2832
Stosunek boków 3:2 (format FX i DX) oraz 5:4
Efektywna liczba pikseli 12.1 megapikseli
Całkowita liczba pikseli 12.9 megapikseli
Rozmiar matrycy światłoczułej 36x23,9 mm
Typ matrycy światłoczułej CMOS
Typ filtra kolorów Podstawowy filtr kolorów RGB
Ekwiwalenty czułości ISO ISO 200 - 6400 z możliwością rozszerzenia o ISO 100, 12800 i 25600
Typ ustawienia ostrości System detekcji fazowej TTL przy użyciu modułu Nikon Multi-CAM 3500DX
System / punkty AF Pojedynczy punkt, dynamiczne pole, automatyczne ustawienie AF / 51 punktów
Zakres działania AF od -1 do +19 EV (przy czułości ISO 100 i w temperaturze 20°C)
Ustawienia balansu bieli Automatyczny (balans bieli TTL mierzony 1005-pikselowym czujnikiem RGB), 7 trybów z możliwością regulacji, ustawienie temperatury barwowej, pomiar balansu bieli, możliwy braketing balansu bieli (od 2 do 9 zdjęć)
Minimalny czas otwarcia migawki 1/8000 s
Maksymalny czas otwarcia migawki 30 s + Bulb
Wbudowana lampa błyskowa Nie
Rodzaj lampy błyskowej n.d.
Kompensacja ekspozycji Zakres +/- 5 EV z krokiem co 1/3 lub co 1/2 EV
Metody pomiaru światła Trzy tryby pomiaru ekspozycji przez obiektyw (TTL)
Zdjęcia seryjne w wolnym tempie (CL): 1-9 kl./s, w szybkim tempie (CH): 9 kl./s, 9 - 11 kl./s dla formatu DX)
Zdalne sterowanie Wireless Transmitter WT-4
Samowyzwalacz Sterowany elektronicznie, opóźnienie od 2 do 20 s
Typ karty pamięci Compact Flash 2 gniazda
Nieskompresowany format plików RAW, TIFF
Skompresowany format plików JPEG (EXIF 2.21), RAW
Celownik Optyczny z pryzmatem pentagonalnym
Ekran 3" TFT
Rozdzielczosć ekranu około 922.000 pikseli
Wyjście Video HDMI (wersja 1.3a, złącze typu A)
USB USB 2.0 (Hi-Speed) (złącze Mini-B)
Baterie Lithium-Ion EN-EL4a
Zasilacze i ładowarki szybka ładowarka MH-22
Waga (bez akcesoriów) Około 1240 g
Wymiary 159,5 x 157 x 87,5 mm
sprawdź występowanie tego modelu na stronach serwisu foto-ptaki.pl
źródło: Nikon

Nikon D3

Nikon D3

Nikon D3

Nikon D3
sprawdź występowanie tego modelu na stronach serwisu foto-ptaki.pl
 
 
2007-2017 © Paweł Wietecha, nota prawna
 jesteśmy też na facebooku ostatnia aktualizacja: 05.04.2015, 18:29co nowego?
1x1px_trns.gif