• foto-ptaki.pl
  • foto-ptaki.pl
  • foto-ptaki.pl
foto-ptaki.pl arrow Ptaki arrow Kaczki morskie
 

Sonda

Jakiego typu informacji szukasz tu najczęściej?


 

Jaki korpus uważasz za najlepszy do fotografowania ptaków?


 

Jaki obiektyw uważasz za najlepszy do fotografowania ptaków?


 

Kaczki morskie Email
Autor: Antoni Marczewski   

Lodówka
Clangula hyemalis

Polska nazwa lodówki jest częstą
Lodówka
Lodówka - Clangula hyemalis © Adam Kumiszcza
przyczyną zabawnych nieporozumień między znawcami ptaków i ornitologicznymi laikami. Tym ostatnim trudno jest sobie wyobrazić, co może być fascynującego w oglądaniu tysięcy urządzeń gospodarstwa domowego unoszących się na wodzie. Miłośnicy pierzastych stworzeń nie zrażają się jednak uznawaniem za dziwaków i co roku tłumnie ściągają nad Bałtyk, gdzie zlatują się stada jeśli nie najładniejszej, to na pewno najoryginalniejszej morskiej kaczki. Jej naukowa nazwa, w wolnym tłumaczeniu, brzmiałaby - „zimowy krzykacz” (od łacińskiego „clangor” – „hałaśliwy” i „hiemalis” – „zimowy, związany z zimą”), zapewne z racji charakterystycznego głosu brzmiącego jak „łaaa_ła-ła-ła”. Anglicy nazywają ją „Long-tailed Duck” (kaczka długoogoniasta), choć w USA i Kanadzie funkcjonuje jako „Old Squaw”. Ten ostatni termin oznacza dosłownie starą indiańską kobietę. Jedna z hipotez związanych z etymologią
Lodówka
Lodówka - Clangula hyemalis © Mateusz Matysiak
podaje, że pierwsi osadnicy całymi dniami musieli wysłuchiwać monotonnego nawoływania lodówek, które skojarzyło im się z plotkującą grupą przedstawicielek lokalnych plemion. Innych, czasem spotykanych amerykańskich nazw („Old Molly”, „Old Billy”), nie potrafię wyjaśnić i pozostawiam to jako zadanie domowe dla co dociekliwszych czytelników.

Lodówki są mniejsze od krzyżówek. Wielkość samców dochodzi do 60 cm długości, samic do 41 cm. Każdego roku przechodzą one 4 wymiany partii upierzenia, co czasem skutkuje poważnymi trudnościami w prawidłowym rozpoznaniu płci konkretnego osobnika. W naszym kraju spotykamy głównie ptaki noszące szatę zimową lub wiosenną. Ta ostatnia pojawia się w kwietniu i trwa do odlotu na tereny lęgowe. Głowa, pierś i wierzch ciała samca są w tym czasie brązowoczarne, boki i spód białe. Wokół oka występuje białe pole. Samica jest podobna do samca, ale jaśniejsza. Szata zimowa, którą ptak
Lodówka
Lodówka - Clangula hyemalis © Paweł Wacławik
„okrywa się” późną jesienią, a zmienia na przełomie zimy i wiosny, charakteryzuje się u obu płci większą ilością bieli. Przez grzbiet samców od karku do ogona biegnie czarny pas. Zawsze najłatwiejsze do oznaczenia są dorosłe samce, które w obu wspomnianych szatach wyróżniają się bardzo długim ogonem (stąd właśnie ich angielska nazwa) oraz czerwono-czarnym dziobem. Młode osobniki nie różnią się znacząco od samic.

Głos lodówki może być różnie zapisywany. Dla mnie brzmi tak, jak zostało to przedstawione powyżej, ale zetknąłem się również z transkrypcją „o-onco-onc-ough, egh-ough-egh”, a także „ha_ha_way, ha-ha_way” (czytane z angielska – „ha_ha_łej”). Najlepszym sposobem na jego poznanie jest odwiedzenie miejsca, gdzie zimą gromadzą się duże stada tych ptaków. Zapewniam, że kilka spędzonych tam dni spowoduje, iż ten charakterystyczny dźwięk przez wiele lat będziemy nosić w pamięci. Szczególnie warto odwiedzić przyujściowy
Lodówka
Lodówka - Clangula hyemalis © Mateusz Matysiak
odcinek Wisły - dojeżdżając w rejon przeprawy promowej na gdańskiej Wyspie Sobieszowskiej (prom, nie kursujący w okresie jesienno-zimowym, w pozostałe miesiące łączy Sobieszewo i Mikoszewo) przy sprzyjającej pogodzie już parę chwil po wyjściu z samochodu lub autobusu można usłyszeć chóralne zawołania lodówek, których zgromadzenia na Wiśle mogą wynosić nawet kilkadziesiąt tysięcy osobników. Warto również wytężać słuch podczas oglądania filmów dokumentalnych prezentujących przyrodę Dalekiej Północy. Bardzo często tło dźwiękowe stanowią w nich właśnie lekko melancholijne pokrzykiwania lodówek. Jan Sokołowski w „Ptakach ziem polskich” porównuje ten dźwięk do „tajemniczego gadania lub wołania dzieci”.

W Europie tereny lęgowe lodówek rozciągają się od Grenlandii, przez Islandię, Półwysep Skandynawski i dalej - północne partie Rosji. Jedyna nadbałtycka populacja zamieszkuje Finlandię. Naukowcy szacują, że na naszym
Lodówka
Lodówka - Clangula hyemalis © Mateusz Matysiak
kontynencie przystępuje do lęgów nawet do 4,6 mln tych ptaków. Gniazdują głównie w strefie tundry (ale również w lasotundrze i na północnym skraju tajgi), gdzie szukają odpowiedniego dla siebie miejsca w sąsiedztwie jezior, rzek i rozległych torfowisk. W wielu rejonach zamieszkują wybrzeża morskie. Chętnie lokują się tam, gdzie rośnie pod dostatkiem wierzb i karłowatych brzóz tworzących ukrycie dla lęgu. Najpóźniej pod koniec maja ptaki powracają z zimowisk, po czym między partnerami dochodzi do podziału ról. Samiec obiera sobie terytorium, którego broni przed współplemieńcami, samica natomiast zajmuje się wszystkimi kwestiami związanymi z wysiadywaniem jaj i odchowaniem potomstwa. Znaczenie samczych terytoriów jest nie do końca jasne (przynajmniej dla mnie), ponieważ nie mają wspólnych granic z terenami, na których kaczki budują gniazda. Jeśli w okolicy znajduje się kolonia rybitw popielatych, lodówki chętnie
Lodówka
Lodówka - Clangula hyemalis © Paweł Wacławik
zostają ich sąsiadami, gdyż w ten sposób mogą korzystać z „parasola ochronnego”, jaki tamte tworzą nad swoimi gniazdami. Chronić muszą płowo-oliwkowe jaja, których liczba wynosi średnio 7-9. Podobnie jak u innych gatunków kaczek, w jedno gniazdo może „zainwestować” kilka samic i wtedy jaj jest powyżej 12. Kaczęta są zagniazdownikami i krótki czas po opuszczeniu bezpiecznej skorupki jaja (co następuje 24-29 dni po jego złożeniu) wykazują pełną gotowość do towarzyszenia samicy przy szukaniu pokarmu. Na lęgowiskach lodówki żywią się głównie owadami i ich larwami, natomiast w trakcie przebywania na morzu preferują małże i drobne skorupiaki. Są świetnymi nurkami i w poszukiwaniu przysmaków potrafią zejść nawet 60 m pod wodę, choć zazwyczaj nurkują na głębokość do 20 m.

Zanim puchate maluchy uzyskają zdolność lotu (co następuje po 35-40 dniach po wykluciu), ich tatusiowie oraz osobniki nielęgowe opuszczają lęgowiska
Lodówka
Lodówka - Clangula hyemalis © Arkadiusz Labudda
i przenoszą się w miejsca, gdzie między końcem lipca i początkiem września przejdą wymianę piór. Często pierzowiskami są po prostu jeziora położone nieopodal miejsc lęgowych. W tym czasie skupienia lodówek nie są zbyt liczne – zaczynają rosnąć w siłę dopiero we wrześniu i październiku, kiedy nowe pióra mają również samice. Ptaki obierają kurs na wody Morza Bałtyckiego, które stanowi dla tego gatunku najważniejsze zimowisko w Europie. W Zatoce Pomorskiej, Zatoce Ryskiej oraz na Ławicy Hoburg (położonej na południe od Gotlandii) gromadzi się wówczas do trzech milionów osobników. Wcześniej jednak muszą się tam dostać, dzięki czemu przelot na naszym wybrzeżu możemy podziwiać już od września. Najwięcej skrzydlatych wędrowców widuje się na przełomie listopada i grudnia, kiedy szczególnie licznie pojawiają się na Zatoce Gdańskiej (maksymalnie widywano tu do 6 tys.) Zimą lodówki występują wzdłuż całego polskiego wybrzeża,
Lodówka
Lodówka - Clangula hyemalis © Adam Kumiszcza
dzięki czemu każdej nadmorskiej wyprawie w tym czasie będzie towarzyszyła duża szansa spotkania tych ślicznych kaczek. Łączna liczba zimujących zmienia się z roku na rok – w latach 1985-99 na Zatoce Gdańskiej wahała się od 3 tys. do 44 tys. (dane uzyskane przez Grupę Badawczą Ptaków Wodnych KULING z Gdańska, która od ponad 20 lat corocznie prowadzi zimowe liczenie ptaków wodnych). Jak wspomniałem wcześniej, lodówka w poszukiwaniu pokarmu nurkuje dosyć głęboko, dlatego wiele osobników przebywa z dala od brzegu, na wodach o głębokości 20-30 m. Na całej Zatoce Pomorskiej stwierdzano do 800 tys. lodówek, z czego ok. 12 tys. przebywało na polskich wodach terytorialnych.

Wiosną rozpoczynają się powroty na lęgowiska. W kwietniu wędrówka powrotna osiąga największe rozmiary – na Zatoce Gdańskiej obserwuje się wówczas do 14 tys. ptaków, choć np. w 1988 między Kuźnicą i Jastarnią naliczono ich aż 30 tys.

Zarówno zimą jak i
Lodówka
Lodówka - Clangula hyemalis © Paweł Wacławik
w okresie przelotów, lodówki są spotykane nie tylko nad morzem, lecz także na śródlądziu. Sam miałem w zeszłym roku okazję oglądać dwie samice przy tamie w Dębem nad Zalewem Zegrzyńskim, a od znajomych słyszałem o regularnym pojawianiu się pojedynczych osobników na warszawskim odcinku Wisły (głównie w części północnej). Ponad 100 razy odnotowano ten gatunek na Śląsku i co najmniej 45 w Wielkopolsce. Większe szanse na jego spotkanie mają osoby wybierające się na obserwacje jesienne, choć i wiosną istnieje takie prawdopodobieństwo. Zgrupowania w głębi lądu nigdy nie są tak liczne jak nad morzem i dochodzą do 46 osobników (wynik ze Zbiornika Włocławskiego). Rzadko notuje się ten gatunek w Polsce w okresie letnim, jednak takie przypadki się zdarzają (np. w połowie czerwca ub.r. widziano lodówkę na stawach w Ochabach pod Skoczowem). Zimą lodówka jest na śródlądziu bardzo rzadka (np. ze Śląska pochodzi ok. 30 obserwacji).


 
 
2007-2017 © Paweł Wietecha, nota prawna
 jesteśmy też na facebooku ostatnia aktualizacja: 05.04.2015, 18:29co nowego?
1x1px_trns.gif