
fot. z archiwum autora. |
Urodziłem sie w 1971 roku w małej wsi Bielawa, w dolinie przepięknej rzeki Płoni, w rodzinie jak to mawiał mój ojciec - traperskiej. Zwyczajem u nas było, że głowa rodziny zabierała nas w stosownym czasie do lasu i w majestatycznym tonie oznajmiała: „ A teraz wprowadzę cię do świata przyrody i mam nadzieje, że obok kobiety będzie to twoja druga miłość”... Jak się później okazało były to prorocze słowa.
W czasach młodości byłem tylko ja, mój pies i las, były to piękne czasy bez mega pikseli, teleobiektywów i celu. Bezpośredni kontakt z przyrodą, bezinteresowny i wspaniały.
W pewnym okresie trzeba jednak nadać swojemu życiu kierunek. Wykształciłem się zgodnie z tym, co kocham i rozpocząłem pracę w Wielkopolskim Parku Narodowym, by ostatecznie osiąść - już z rodziną - na zachodzie Polski, w Nadleśnictwie Resko, gdzie obecnie pełnię funkcję leśniczego.

fot. z archiwum autora. |
Moja przygoda z fotografią rozpoczęła się chyba jako efekt poszukiwania sposobu na ciągły kontakt z przyrodą, który dawałby oprócz doznań estetycznych, pierwiastek wysiłku i adrenaliny.
I tak się zaczęło. Początkowo zupełnie beztrosko i naturalnie, bez żadnych teoretycznych obciążeń o podziale kadru, świetle, głębi ostrości czy najmodniejszych trendach. Sprzęt był słaby, wiedza niewielka a radocha ogromna.
Jakieś 6 lat temu nabyłem swoje pierwsze 400/2.8 i zobaczyłem, co to znaczy prawdziwa fotografia przyrodnicza. Z biegiem czasu “graty” przestały mieścić się w samochodzie, ilość pomysłów przekraczała możliwości czasowe a moja żona zaczęła być zazdrosna o pasję, której poświęcałem coraz więcej czasu. Przez te 6 lat przygody z fotografią wypracowaliśmy jednak nowy sposób na życie, planując je zawsze z aparatem w tle.

fot. z archiwum autora. |
Przerobiłem przez ten czas chyba cały sprzęt fotograficzny poszukując idealnego dla mnie zestawu.... Zostając ostatecznie przy Canonie (5D Mark II, 50D, EF 600/4L IS, EF 17-40/4, EF 50/1.4, 580EX, 1.4 TC, SIGMA 150/2.8 MACRO)
Nie mam ulubionych tematów i nie jestem kolekcjonerem gatunków, najwięcej przyjemności czerpię z bycia świadkiem spektakli natury i oglądania ich od środka. Harmonia dźwięków, gra światła, ciągła nieprzewidywalność przyrody a także cykliczność wspaniałych widowisk to jest to, co mnie nakręca i każe godzinami babrać się w błocie.
Dzisiaj posiadając pewne doświadczenie, po okresie tzw. “ganiania za fotką” staram się wrócić do początku mojej przygody z przyrodą. Chłonąć las nosem i skórą, czuć tajemniczą siłę wiatru - innego w marcu, kiedy budzi się życie, a innego w sierpniu - niosącego już nutę nostalgii i zapowiadającego koniec pewnego etapu. Teraz mając w dorobku tysiące zdjęć i najlepszy sprzęt uczę się od nowa być dzieckiem w kontaktach z przyrodą i chodzę do lasu często... Bez aparatu.
Najważniejsze nagrody zdobyte w konkursach fotograficznych:
- Wyróżnienie w kategorii ruch w konkursie fotograficznym organizowanym przez miesięcznik "Łowiec Polski" im. Włodzimierza Puchalskiego.
-

fot. z archiwum autora. |
Pierwsze miejsce oraz wyróżnienie w konkursie organizowanym przez Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody Salamandra FOTO-EKO 2003.
- Pierwsze miejsce w konkursie organizowanym przez Szczecińską Okręgową Radę Łowiecką "Przyroda i łowiectwo na Pomorzu Zachodnim".
- Drugie miejsce oraz wyróżnienie w konkursie organizowanym przez Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody Salamandra FOTO-EKO 2004.
- Wyróżnienie w kategorii: przyroda w konkursie organizowanym przez firmę BAYER "Ekologia w obiektywie 2004".
- Pierwsze miejsce w kategorii: ptaki w konkursie organizowanym przez Gesellschaft Deutscher Tierfotografen "Europaischer Naturfotograf des Jahres 2004".
- Pierwsze miejsce w konkursie fotograficznym organizowanym przez miesięcznik "Łowiec Polski" im. Włodzimierza Puchalskiego w kategorii: portret.
|