• foto-ptaki.pl
  • foto-ptaki.pl
  • foto-ptaki.pl
foto-ptaki.pl arrow Ptaki arrow ''Blisko bocianów'' - projekt obserwacji kamerą internetową życia bocianów białych
 

Sonda

Jakiego typu informacji szukasz tu najczęściej?


 

Jaki korpus uważasz za najlepszy do fotografowania ptaków?


 

Jaki obiektyw uważasz za najlepszy do fotografowania ptaków?


 

''Blisko bocianów'' - projekt obserwacji kamerą internetową życia bocianów białych Email
Autor: Eva Stets   
Młode bociany z 2009 r.
Młode bociany z 2009 r. © Eva Stets
Najprawdopodobniej wielu sympatykom bociana białego w Polsce nie jest obce bocianie gniazdo w Przygodzicach, koło Ostrowa Wielkopolskiego. Projekt obserwacji kamerą internetową pt. „Blisko bocianów” odbywa się w ramach programu realizowanego przez Południowowielkopolską Grupę Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków (PwG OTOP) i jest częścią monitoringu i ochrony bociana białego na terenie południowej Wielkopolski. Jednym z założeń projektu jest przybliżenie bociana białego obserwatorom zainteresowanym życiem tego typowo polskiego ptaka.

Dzięki zainstalowanej w marcu 2006 roku kamerze i zdobytej od razu wielkiej sympatii internautów, w 2009 roku już po raz czwarty mieliśmy możliwość obserwować kolejne wydarzenia z przygodzickiego gniazda, a popularność pary bocianów o imionach Przygoda i Dziedzic przekroczyła w dużym stopniu początkowe założenia organizatorów.
Przygoda i Dziedzic
Przygoda i Dziedzic © Eva Stets
Dla przykładu - według statystyk, szacowanych przez Andrzeja Filipowicza z Grupy iTTv, koordynatora przekazu strumieniowego, polskie boćki z Przygodzic w roku 2008 obejrzało ponad 5 mln. obserwatorów z całego świata.

Pomysłodawcą i koordynatorem projektu jest lider Grupy PwG OTOP, Paweł T. Dolata, konsultantem naukowym prof. dr hab. Piotr Tryjanowski, a w skład zespołu prowadzącego projekt „Blisko bocianów” wchodzą członkowie PwG OTOP: Eva Stets, mieszkanka północnej Grecji, Marcin Rachel z Polski i Světlana Vránová z Wschodnioczeskiego Oddziału Czeskiego Towarzystwa Ornitologicznego. Jak więc widać, nie tylko internauci obserwujący polskie bociany pochodzą z różnych stron świata, ale i skład zespołu sprawującego pieczę nad projektem jest także międzynarodowy, dając tym samym przykład, że w internecie zacierają się odległości i jak sam tytuł mówi... jest się blisko bocianów.
Najwięcej obserwatorów pochodzi z Polski, jednakże każdy, kto zajrzy na stronę z przekazem
Dwa jaja kamerowych bocianów
Dwa jaja kamerowych bocianów © Eva Stets
łatwo będzie mógł zobaczyć jak różnorodne jest grono osób, których ciekawi życie polskich bocianów. W maju 2009 roku na tejże stronie zostały umieszczone dwa „uzupełnienia”: jednym z nich jest mapka świata, na której pokazują się kraje, z których oglądany jest przekaz, drugi dodatek, to dokładne przedstawienie flag z różnych państw, z odnotowanymi wejściami na wspomnianą stronę, od końca maja tego roku. Do chwili odlotu bocianów, w sierpniu 2009 stronę odwiedzili internauci ze 157 krajów z całego świata (!) a nie zabrakło tam państw odległych i egzotycznych, takich jak Barbados, Gambia, Malediwy, Sri Lanka a nawet Grenlandia. Wśród państw europejskich (oprócz największej rzeszy obserwatorów z Polski) największe zainteresowanie projektem było w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji, Hiszpanii, Włoszech, na Litwie i w Grecji, a na świecie w USA, Chinach, Kanadzie, Tajlandii, Hong Kongu i Australii. Jednakże mapka i lista flag poszczególnych państw to
Trzy jaja kamerowych bocianów
Trzy jaja kamerowych bocianów © Eva Stets
tylko uzupełnienia – głównym aspektem strony jest przekaz na gniazdo i obserwacja życia bocianów. O popularności projektu świadczyć może także międzynarodowy ranking Top Birding 500 i wysoka tam pozycja (zawsze w pierwszej dziesiątce, wśród 1000 najlepszych ptasich stron z całego świata). Nie ma się co dziwić - bocian biały jest ptakiem bliskim człowiekowi „od zawsze” i życie jego na gnieździe z możliwością bezpośredniej obserwacji wzbudza zainteresowanie, projekt jest rzetelnie prowadzony, a działające od 2007 roku forum „Bociany z Przygodzic”, daje możliwości internautom podzielenia się swymi codziennymi obserwacjami z gniazda, dowiedzenia się czegoś więcej od doświadczonych osób, pogłębienia sympatii i wiadomości o życiu tych pięknych ptaków.
Przygodzicka para bocianów
Pięć złożonych jaj
Pięć złożonych jaj © Eva Stets
nie zawodzi oczekiwań obserwatorów, dostarczając wielu emocji i tak jak w poprzednich latach, tak i w sezonie lęgowym w 2009 roku, zrzeszyła przed monitorami komputerów swoich wielbicieli, którzy pilnie śledzili i notowali wszystkie wydarzenia w gnieździe. Obserwując i ucząc się wspólnie, a przy tym dzieląc się tymi obserwacjami, analizując zdjęcia ze strony www.bociany.ec.pl i krótkie filmiki wideo z przekazu strumieniowego, można było np. w 2008 roku stwierdzić z pewnością, że na gnieździe jako pierwszy pojawił się samiec a w 2009 roku pierwsza przybyła samica (co w drugim przypadku nie jest tak często notowane, z racji, że na gniazdo najczęściej jako pierwszy zlatuje samiec).
Tegoroczne przyloty dorosłych bocianów sprawiły obserwatorom kilka niespodzianek: 28 marca pojawił się na gnieździe bociek, który pobył tam niedługo i odleciał po krótkim czasie. Podobna sytuacja powtórzyła się w primaaprilisowy poranek, ale 6 kwietnia na gnieździe wylądował bocian,
Wysiadujący bocian
Wysiadujący bocian © Eva Stets
który zadomowił się tam na stałe i 8 kwietnia dołączył do niego drugi. Para prawie natychmiast skonsumowała swój związek, a w trzy dni po tym (11 IV) internauci mogli odnotować zniesienie pierwszego jaja.
Porównując poprzednie lata warto tu podać, że w 2006 roku parę bocianów odnotowano na gnieździe także 8 IV, a pierwsze jajo pojawiło się 14 IV. W 2007 roku para na gnieździe była 27 III, pierwsze jajo zostało zniesione 10 IV, a w 2008 roku dwa boćki były razem na gnieździe 31 III i pierwsze jajo miały 6 IV.

Oczekiwanie na zniesienia kolejnych jaj to zawsze dosyć intensywny i pełen emocji okres. Wzrok obserwatorów wbity jest w wysiadującą samicę w oczekiwaniu na uniesienie się ptaka i pokazanie swojego przychówku - jest kolejne jajo, czy też nie. Czas każdego zniesienia jest dokładnie odnotowywany. W sezonie 2009, dzięki wytrwałym obserwacjom internautów, te notowania udało się określić niezwykle precyzyjnie. I tak kolejne pojawienia się jaj na gnieździe
Klucie pierwszego pisklaka
Klucie pierwszego pisklaka © Eva Stets
zostały zauważone z niezmierną dokładnością: 13 IV (drugie jajo), 15 IV (trzecie jajo), 17 IV (czwarte jajo, zauważone o tej samej godzinie i minucie aż przez 11 osób!) i piąte jajo, 19 IV, które odnotowały aż cztery osoby o tej samej godzinie, minucie i sekundzie! Różnice zniesień wahały się od 46 do 50 godzin, przy dwóch (wczesnym wieczorem) nie zaobserwowano samca na gnieździe, który zapewne przebywał w tym czasie na żerowisku.

Przygodzickie bociany w minionym sezonie nie szczędziły emocji obserwatorom. I tak gdy wszyscy (nie tylko boćki) oczekiwali 19 kwietnia piątego jaja, pojawił się obcy bocian, atakujący gniazdo. Napad został dzielnie odparty przez prawowitych właścicieli na nieszczęście dla atakującego, który na dłuższy czas musiał przebywać pod opieką weterynarza (jak się później okazało nawet rany nie były nauczką dla agresora, któremu widać spodobało się internetowe gniazdo).

Klucie piskląt, po przeszło miesiącu
Klucie czwartego pisklaka
Klucie czwartego pisklaka © Eva Stets
oczekiwania od daty zniesienia pierwszego jaja, to jeden z ciekawszych momentów całościowych obserwacji, które dają możliwość zauważenia jak to wszystko przebiega, jak długo trwa, ile czasu młode starają się wydobyć z jaja i kiedy ostatecznie pisklak opuszcza skorupkę. Dzięki kamerze z 18-krotnym zoomem takie obserwacje były możliwe nie tylko w chwili klucia młodych, ale od momentu pękania skorupki. Zgodnie z obserwacjami i porównaniem klucia z poprzednich lat, w 33 dniu od daty złożenia pierwszego jaja, obserwacje były wzmożone w oczekiwaniu na pierwsze bocianie pisklę, tym bardziej, że w nocy z 14 na 15 maja zmiany na skorupce stały się bardziej widoczne. W godzinach rannych 15 V zaczęło się kluć pierwsze pisklę i nie zdążyło ono jeszcze na dobre wysunąć się z pękniętego jaja, gdy obserwatorzy zauważyli wydobywającego się na świat drugiego pisklaka. Co ciekawe, klucie w tym samym dniu pierwszych dwóch piskląt odnotowano także w latach poprzednich: w 2006 roku - w dniu 18 V i w 2008 roku - w
Pięć piskląt
Pięć piskląt © Eva Stets
dniu 11 V – w tych latach (tak jak w 2009r) z pięciu złożonych jaj wykluły się wszystkie młode (w roku 2007 z pięciu złożonych jaj wykluły się 3 młode boćki). Kolejne pisklęta przygodzickiej pary kluły się w 2009 roku: 16 V, 18 V i 20 V. Zniesienie 5 jaj mieści się powyżej średniej krajowej a przygodzicka para od momentu założenia kamery daje corocznie obserwacje składania 5 jaj, z których w 2006 roku wykluło się 5 piskląt (przeżyły 3), w 2007 roku wykluły się 3 młode (przeżyły 2), a w 2008 roku wykluło się 5 i przeżyły 4.

Miniony sezon nie oszczędził młodych bocianów. Deszcze, chłody i zapewne osłabienie najmłodszego nie dało mu szansy na przeżycie (pisklę padło 29 V), w dwa dni później padło też drugie pisklę. Takie przypadki, choć smutne emocjonalnie, przypominają nam, że obserwacje przyrody na żywo są takimi, jakimi jest życie w naturze na innych gniazdach, gdzie nie ma kamer, tyle że nam nie jest dane poznać je bliżej i lepiej zrozumieć. Jak pomocne są
Strata najmłodszego bocianka
Strata najmłodszego bocianka © Eva Stets
możliwości obserwacji dzięki kamerze przekonali się internauci w dniu 1 VI, gdy zauważono na gnieździe, obok ciała martwego pisklaka, dwa następne „czymś” połączone, nie mogące się z tego uwolnić. Młode trzymały coś w dziobach, co przyniósł do gniazda dorosły i było widać wyraźnie, że nie mogą sobie poradzić. Po upewnieniu się, że sytuacja jest niebezpieczna, koordynator projektu, Paweł T. Dolata, zadecydował o podjęciu akcji ratowniczej, mającej na celu wyplątanie piskląt z nieznanego wówczas „paska”, który potem okazał się częścią jelita wieprzowego. Cała akcja, wraz z usunięciem pisklaka, który padł poprzedniego dnia, oczyszczeniem gniazda, pomiarami młodych (na obrączkowanie ich było jeszcze za wcześnie) i nakarmieniem ich trwała 16 minut, przy czym jeden z dorosłych, który obserwował wydarzenie z pobliskiego komina, powrócił na gniazdo, w chwili gdy oddalił się potrzebny do tej akcji podnośnik koszowy. Po tym wszystkim życie na gnieździe wróciło do normy, trójka młodych rosła zdrowo, karmiona
Dorosły ogrzewający młode
Dorosły ogrzewający młode © Eva Stets
bezproblemowo przez oboje rodziców, wyrastając powoli na dorodne młode bociany. Z dnia na dzień można było obserwować zmiany w upierzeniu piskląt, pewność stania na prostych nogach, wytrwałą „gimnastykę”, będącą przygotowaniem do pierwszych lotów młodych.

W dniu 27 VI odbyło się obrączkowanie trójki piskląt, tak jak każdego roku, przy pomocy podnośnika koszowego – (gniazdo internetowych bocianów znajduje się na nieczynnym kominie, na sporej wysokości) – ptaki obrączkował Paweł T. Dolata przy pomocy Wojtka Kaźmierczaka z PwG OTOP.

Dalsze losy rodziny bocianów nie obyły się bez niespodzianek i innych ciekawych obserwacji. I tu ciekawostka. Na kilka dni przed pierwszym lotem na gnieździe pojawił się obcy bocian z obrączką. Młode starały się go przegonić, odstraszyć, co skutkowało na tyle, że obcy odleciał, ale pojawił się ponownie, nocując z młodymi razem na gnieździe i nie było to spokojne „spędzenie nocy” – obcy próbował
Pisklęta splątane jelitem wieprzowym
Pisklęta splątane jelitem wieprzowym © Eva Stets
atakować młode. Dzięki obserwacjom lunetą w godzinach rannych 16 VII, prowadzonych przez Pawła T. Dolatę, Wojtka Kaźmierczaka i Janinę Bartuzi udało się odczytać obrączkę obcego bociana, który okazał się być nikim innym jak przegonionym i zranionym kwietniowym intruzem, gdy rodzice dorastających teraz boćków oczekiwali piątego jaja.
W trzy dni (19 VII) po tym nietypowym wydarzeniu jeden z młodych bocianów odbył swój pierwszy, krótki lot, 23 VII odnotowano dwa boćki poza gniazdem, a w dniu 25 VII 2009 po raz pierwszy gniazdo zostało puste. Lotne były się już wszystkie młode bociany. Loty młodych stały się coraz częstsze, dłuższe, jednakże dosyć długo wracały one na gniazdo i nadal były karmione przez dorosłe. Podobnie jak przy wcześniejszych obserwacjach (znoszenie jaj, klucie), teraz można było odnotować częstotliwość lotów, zaobserwować dokładniej zachowanie bocianów do momentu aż... opuściły one zupełnie gniazdo.

Udział w obserwacjach na żywo, już
Akcja ratunkowa 01.06.2009
Akcja ratunkowa 01.06.2009 © Eva Stets
lotnych, dorastających bocianów i ich rodziców na gnieździe z kamerą mieli możliwość zobaczyć sympatycy tych ptaków podczas corocznego, tym razem już czwartego Ogólnopolskiego Zlotu „Blisko bocianów”, w dniach 1 i 2 VIII 2009. Sprawozdanie z przebiegu IV Zlotu można przeczytać na stronie PwG OTOP, a wrażenia i relacje uczestników tego sympatycznego ale i szkolącego, dzięki części sesyjnej, spotkania zostały odnotowane na forum „Bociany z Przygodzic”, w osobnym temacie, poświęconym tegorocznemu Zlotowi.

Młoda trójka przygodzickich boćków opuściła gniazdo wcześniej niż ich rodzice, a ostatnia obserwacja dorosłego bociana na gnieździe w sezonie 2009 została odnotowana w godzinach rannych 25 VIII i tym można było uznać zakończenie sezonu boćków z Przygodzic na rok 2009. Wrażeń pozostało dużo, wiedzy przybyło, pozostało oczekiwanie na powrót bocianów i kolejny sezon lęgowy w następnym roku.

Lotne ale nadal karmione przez dorosłe
Lotne ale nadal karmione przez dorosłe © Eva Stets
Opisanie powyższych zdarzeń, takich jak przyloty dorosłych, składanie jaj, klucie piskląt, akcja ratunkowa, obrączkowanie, dorastanie młodych, pierwsze loty z dokładnym odnotowaniem wszystkich szczegółów nie byłoby możliwe bez czujności internautów, którzy pilnie śledzą wydarzenia i zaangażowani w codzienne życie słynnych boćków z Przygodzic potrafią odnotować (i alarmować w razie potrzeby) to, co dzieje się w gnieździe ich ulubieńców. Chciałabym tą drogą podziękować wszystkim internautom, którzy wzięli udział w tegorocznych (i wcześniejszych) obserwacjach – bez ich pomocy i udziału nie byłoby możliwe zebranie pokaźnej wiedzy z życia bocianów. Tym samym dziękuję również Pawłowi T. Dolacie za ten projekt i daną mi możliwość uczestniczenia w nim, jak również za wielokrotne rady i przekazane wskazówki, które pomogły mi także przy opracowaniu tego tekstu.
 
 
2007-2017 © Paweł Wietecha, nota prawna
 jesteśmy też na facebooku ostatnia aktualizacja: 05.04.2015, 18:29co nowego?
1x1px_trns.gif