• foto-ptaki.pl
  • foto-ptaki.pl
  • foto-ptaki.pl
 

Sonda

Jakiego typu informacji szukasz tu najczęściej?


 

Jaki korpus uważasz za najlepszy do fotografowania ptaków?


 

Jaki obiektyw uważasz za najlepszy do fotografowania ptaków?


 

Brodźce Email
Autor: Antoni Marczewski   

Krwawodziób i brodziec śniady

W naszym cyklu spotkań z brodźcami przyszedł czas na przedstawienie ostatniej dwójki. Najogólniej mówiąc, różnią się one od omówionych wcześniej
Brodziec śniady
Brodziec śniady - Tringa erythropus © Karolina Myroniuk
ciemniejszym ubarwieniem, szczególnie w szacie godowej, a także mniej lub bardziej czerwonawymi nogami oraz dziobem. Nazwa naukowa całego rodzaju Tringa pochodzi od greckiego trungas, stosowanego przez Arystotelesa na określenie bliżej nieznanego nam ptaka wodno-błotnego. Nazwy polskie nie powodują takiego mętliku w głowie jak nazwy łęczaka czy brodźca piskliwego – jedynie w przypadku krwawodzioba można się spotkać z konkurencyjnym „brodźcem krwawodziobym”, ale i tak wiadomo, o jaki gatunek chodzi.

Z dwóch prezentowanych brodźców tylko krwawodziób przystępuje w Polsce do lęgów – brodziec śniady, gnieżdżący się w Skandynawii i północnej Rosji, zatrzymuje się w naszym kraju jedynie w trakcie migracji. Najbliższą okazją do podziwiania obu gatunków będziemy mieć wiosną, gdy można je zobaczyć m.in. na rozlewiskach tworzących się w dolinach rzecznych.

Krwawodziób
Tringa totanus

Naukowa nazwa gatunkowa – totanus – nie ma żadnego specjalnego
Krwawodziób
Krwawodziób - Tringa totanus © Piotr Kierzkowski
znaczenia i po prostu określa krwawodzioba. Wśród dawnych nazw polskich znajdziemy m.in. biegusa czerwonoga, biegusa zielonka, londzika krwawodzioba, londzika pręgowanego, czy łęczaka pręgowany. Obecnie używana nawiązuje oczywiście do koloru dzioba, który jest jednak bardziej pomarańczowy niż krwistoczerwony.

Krwawodziób jest ptakiem średniej wielkości (27-29 cm długości, 100-200g wagi) z typowymi dla brodźców długimi nogami i długim dziobem. W szacie godowej upierzenie jest szarobrązowe z delikatnym czarnym wzorem. Spód ciała jest jaśniejszy od wierzchu, ale jest to słabo widoczne z uwagi na dużą liczbę zdobiących go ciemnych podłużnych kresek. Wokół oka występuje wyraźna biała obrączka. Mimo nazwy, tylko nasada dzioba jest barwy, którą ostatecznie można uznać za zbliżoną do krwistej – końcówka jest ciemnoszara. Najbardziej wyróżniającymi się elementami upierzenia są białe brzegi lotek drugiego rzędu, tworzące na skrzydle charakterystyczny biały pasek. On oraz wyraźny biały klin na kuprze i dolnej części grzbietu to dwie ważne cechy pomagające rozpoznać krwawodzioba w locie. U tego gatunku nie występuje dymorfizm płciowy. Młode nie różnią się bardzo wyraźnie od dorosłych, aczkolwiek z wierzchu są ciemniejsze, na dziobie nie mają koloru czerwonego, a nogi są pomarańczowe. Ptaki w szacie spoczynkowej nie mają wyraźnego rysunku na upierzeniu, które jest jednolicie szarobrązowe.

© Paweł Wietecha
Krwawodzioby
Krwawodzioby - Tringa totanus
© Hubert Gajda
Krwawodziób
Krwawodziób - Tringa totanus



























Krwawodzioby żywią się przede wszystkim pokarmem zwierzęcym. Na lęgowiskach są to larwy i dorosłe owady, pajęczaki, dżdżownice, skorupiaki i mięczaki.
Krwawodziób
Krwawodziób - Tringa totanus © Piotr Chara
Te dwie ostatnie grupy, razem z wieloszczetami, stanowią podstawę wyżywienia brodźców w trakcie wędrówki oraz na zimowiskach.

Gatunek, w obrębie którego wyróżnianych jest 6 podgatunków, zasiedla dużą część Europy i Azji. W Europie wielkość populacji szacowana jest na 300-500 tys. par, z czego najwięcej na Islandii (tamtejsze krwawodzioby są uznawane za oddzielny podgatunek – T. t. robusta) – do 100 tys., w Rosji – do 100 tys., w Norwegii – do 80 tys., na Białorusi – do 70 tys. w Wielkiej Brytanii – do 35 tys. i w Holandii – do 25 tys. Liczba krwawodziobów zakładających gniazda w Polsce (gdzie gnieżdżą się głównie na łąkach w dolinach rzecznych) jest oceniania na 2-2, 5 tys. par. Stanowi to niewielką część populacji zamieszkującej nasz kraj 20-30 lat temu. Najbardziej jaskrawe przykłady drastycznych spadków liczebności dotyczą Doliny Środkowej Warty (obecnie 50% stanu z lat 80. XX w.), Narwiańskiego Parku Narodowego (20% stanu z końca lat 70. XX w.) Przyczyn takiego stanu upatruje się przede wszystkim w zmeliorowaniu dużych powierzchni łąk oraz w intensywnej rozbudowie wałów przeciwpowodziowych w dolinach rzecznych. W niektórych miejscach,
Krwawodziób
Krwawodziób - Tringa totanus © Hubert Gajda
gdzie zaniechanie wypasu lub koszenia umożliwiło pojawienie się wyższej kępiastej roślinności, nastąpiło zwiększenie lokalnych populacji. Zjawisko to ma jednak charakter czasowy, bowiem po pewnym czasie dalszy rozwój roślinności, niehamowany przez ekstensywną działalność rolniczą, uniemożliwia kolejne lęgi. Poza tym na opuszczone przez rolników obszary nieraz wchodzi budownictwo rekreacyjne, co oczywiście również nie sprzyja pozostawaniu krwawodziobów. W latach 90. XX w. najwięcej par gniazdowało w dolinach takich rzek jak Biebrza, dolny Bug, górna Narew, środkowa Warta, Nida czy Pilica. Poza sezonem lęgowym w całym kraju można obserwować osobniki przelotne, tworzące niekiedy grupy liczące 50, a czasami nawet 100 osobników (przeważnie stada są jednak mniejsze). Toki rozpoczynają się w kwietniu, choć niekiedy ptaki wykazują podobne zachowania już w marcu, podczas powrotu na lęgowiska. W tym czasie samce podrywają się na kilkanaście metrów nad ziemię i zataczają w powietrzu szerokie koła, często poruszając się lotem ślizgowym. Raz po raz wykonują dwukrotne machnięcia skrzydłami, którym towarzyszy flotowy trel „djalidl djalidl djalidl djalidl”. Jak podaje Jan Sokołowski, głos ten może wykazywać różnice w tonie, wynikające z różnic między osobnikami oraz od aktualnego nastroju ptaka. Tokowanie może odbywać się również na ziemi – samiec biega wokół partnerki i wykonuje szereg skłonów, rozkłada skrzydła, drga nimi lub podnosi
Krwawodziób
Krwawodziób - Tringa totanus © Piotr Kierzkowski
w górę. Zaloty kończą się wykopaniem przez niego dołka na gniazdo. Po stworzeniu odpowiedniej liczby takich dołków samica wybiera jeden z nich i wyścieła go suchymi źdźbłami – całość jest dobrze ukryta wśród traw i turzyc. Po zakończeniu pracy rozpoczyna się składanie jaj – przeważnie 4, rzadziej 3 lub 5. W polskich warunkach pierwsze lęgi mają miejsce w drugiej połowie kwietnia, a ostatnie nawet na początku czerwca. Po raz kolejny powołując się na Jana Sokołowskiego mogę napisać, że jaja krwawodzioba od jaj czajki różnią się tłem – nie jest ono zielonkawe, lecz żółtawobrązowe. Zdecydowanie odradzam poszukiwanie gniazd w celu naocznego sprawdzenia tej informacji – krwawodzioby, podobnie jak inne krajowe siewkowce gniazdujące na ziemi, odnotowały w ostatnich latach silny spadek liczebności, związany m.in. ze wzrostem liczebności lisów, jenotów, a także plądrujących gniazda wron siwych. Z wydeptanej w trawie ścieżki do gniazda jak po sznurku może trafić czworonożny drapieżnik, co z pewnością skończy się dla całego lęgu tragicznie. Z uwagi na łąkowe siewkowce trzeba zachować szczególną ostrożność podczas wiosennych wycieczek w teren – należy trzymać się istniejących dróg i ścieżek i nie schodzić z nich w łąki, by nie ryzykować spowodowania strat w lęgach. Niestety w wielu miejscach w Polsce intensywne pragnienie wypoczynku nad rzeką sprawia, że ludzie zapominają, iż w takim miejscu nie są u siebie i powinni szanować życie żyjących
Krwawodziób
Krwawodziób - Tringa totanus © Piotr Chara
na łąkach zwierząt. Na pewno niejeden z nas spotkał się wiosną z widokiem zaparkowanych nad rzeką samochodów, które docierają do brzegu jadąc po łąkach, naturalnie niewiele interesując się skutkami, jakie ich eskapada ma dla żyjących tam ptaków.

Jeśli pisklętom krwawodziobów uda się wykluć z jaja, a potem uchować się przed drapieżnikami i miłośnikami weekendowego grilla nad rzeką, mogą paść ofiarą warunków atmosferycznych. Jeśli maj będzie chłodny i obfitujący w opady, wówczas może się to tragicznie skończyć dla wielu młodych krwawodziobów.

W razie niepowodzenia lęgu w jednym sezonie, w kolejnym dorosłe ptaki mogą zmienić zarówno partnera, jak i miejsce rozrodu. W Polsce na śródlądziu zagęszczenie rzadko przekracza 1 p./10 ha, choć w optymalnych warunkach może wynosić do 5 p./10 ha. W Europie Zachodniej, gdzie ptaki przystępują do lęgów na nadmorskich słonych łąkach (tzw. słonawach), zagęszczenia lokalnie sięgają nawet 50 p./10 ha. W polskich warunkach gniazda krwawodziobów często znajdują się w bliskim sąsiedztwie gniazd czajek (choć zawsze w miejscach z wyższą roślinnością). Badania nad „stosunkami sąsiedzkimi” w obrębie ptaków siewkowych prowadzono m.in. w Dolinie Biebrzy (prowadził je Piotr Świętochowski i opisał na łamach regionalnego rocznika ornitologicznego „Dubelt”). Porównywano odległości między gniazdami dwóch wspomnianych wyżej gatunków oraz
Krwawodziób
Krwawodziób - Tringa totanus © Piotr Kierzkowski
rycyka i rybitwy rzecznej. Na analizowanej powierzchni krwawodzioby gnieździły się w bezpośredniej bliskości nie tylko czajek, lecz również rybitw. Autor zauważa, że wszystkie brane pod uwagę gatunki aktywnie bronią swoich lęgów, dlatego niewielkie dystanse pomiędzy wybieranymi przez nie miejscami raczej nie wynikają z preferowania „sąsiada-obrońcy”, a raczej z kolejności przylatywania kolejnych gatunków na tereny lęgowe.

Wysiadywanie trwa 16-25 dni. Wysiadują obydwoje rodzice (samce częściej w nocy), którzy dla lepszego kamuflażu nieraz naciągają na głowę i grzbiet rosnące w pobliżu źdźbła traw. Pisklęta uzyskują zdolność do lotu po 25 dniach (inne dane mówią o 28-35 dniach), a po 40 są w pełni wyrośnięte. Zazwyczaj ptaki wyprowadzają jeden lęg, który powtarzają tylko w razie zniszczenia poprzedniego. W okresie wodzenia młodych ptaki dorosłe są bardzo niespokojne – każde pojawienie się człowieka na łące będzie je prowokować do wydawania głosów zaniepokojenia, oblatywania intruza i częstego siadania na łąkowych palikach, skąd można obserwować intruza. Głos zaniepokojenia krwawodzioba jest łatwy do pomylenia z analogicznym głosem brodźca pławnego, o czym warto pamiętać np. odwiedzając północno-wschodnią Polskę, gdzie gnieżdżą się oba gatunki. W Internecie jest niestety bardzo mało nagrań dokumentujących głos brodźca pławnego, ale za to można znaleźć wiele plików z głosem zaniepokojonego krwawodzioba
Krwawodziób
Krwawodziób - Tringa totanus © Hubert Gajda

Po opuszczeniu gniazd krwawodzioby zaczynają koczować w dolinach rzecznych, zgodnie z kierunkiem wędrówki jesiennej. Gdy rozpoczyna się rzeczywista migracja (w połowie czerwca), jako pierwsze w drogę wyruszają dorosłe (samice przeważnie przed samcami), a młode odlatują 2-3 tygodnie później. W drodze na zimowiska ptaki żerują zarówno w ciągu dnia, jak i pod osłoną nocy. Na śródlądziu kulminacyjny przelot obserwowany jest w sierpniu, a na Wybrzeżu – na początku września. Wygasa w październiku, choć spotkania z krwawodziobami zdarzają się czasem jeszcze w listopadzie czy grudniu. Podczas migracji przez śródlądzie ptaki wybierają na miejsca odpoczynku i żerowania muliste brzegi rzek, starorzeczy, spuszczone stawy rybne i zbiorniki zaporowe. Szukając krwawodziobów nad Bałtykiem nie należy się skupiać na odcinkach otwartej plaży, lecz raczej szukać zbiorników, gdzie mogą one żerować pod osłoną wyższej roślinności. Inne siedliska są wybierane na wybrzeżach zachodniej Europy, gdzie nieraz duże stada krwawodziobów szukają pożywienia na rozległych płyciznach odsłanianych w czasie odpływu.

© Tomasz Skorupka
Krwawodziób
Krwawodziób - Tringa totanus
© Tomasz Skorupka
Krwawodziób
Krwawodziób - Tringa totanus



























Trasy wędrówek krwawodziobów są śledzone m.in. dzięki obrączkom ornitologicznym. Dzięki nim wiemy również, że najstarsze osobniki potrafiły dożywać nawet 17 lat. Ptaki ze Starego Kontynentu zimują nad Atlantykiem wzdłuż wybrzeży Europy Zachodniej i Afryki Północnej (gromadzi się tam około 250 tys. ptaków, z czego 125 tys. spędza zimę w Wielkiej Brytanii i Francji).
Krwawodziób
Krwawodziób - Tringa totanus © Tomasz Skorupka
Przedstawiciele populacji azjatyckich (zamieszkujący m.in. Rosję, Mongolię, Chiny i Indie) spędzają zimę nad Oceanem Indyjskim w pasie obejmującym równikową Afrykę, południowe wybrzeża Azji oraz Indonezję. Powrót na lęgowiska w Polsce odbywa się od drugiej dekady marca, choć pierwsze osobniki mogą przylatywać już pod koniec lutego.

Jednym ze sposobów ochrony krwawodziobów jest wypłacanie rolnikom dodatkowych pieniędzy za użytkowanie terenu w sposób przyjazny dla tych ptaków. Spełniając wymagania wariantu „Ochrona siedlisk lęgowych ptaków” programu rolnośrodowiskowego, rolnicy gospodarujący na terenie obszarów Natura2000 mogą liczyć na 1370 zł/ha, a osoby spoza tych obszarów – na 1200 zł/ha. Do podstawowych obowiązków, z jakich musi wywiązać się rolnik ubiegający się o dopłatę, jest prowadzenie gospodarki według planu ustalonego przez doradcę rolnośrodowiskowego we współpracy z ornitologiem, coroczne koszenie łąk między 1 sierpnia a 30 września (5-10% działki powinno pozostać nieskoszone) i prowadzenie wypasu o określonej intensywności. Program może okazać się bardzo pomocny w ochronie krwawodziobów, ale z pewnością nie zastąpi wielu innych koniecznych działań, związanych m.in. z gospodarką wodną na terenie dolin rzecznych.


 
 
2007-2017 © Paweł Wietecha, nota prawna
 jesteśmy też na facebooku ostatnia aktualizacja: 05.04.2015, 18:29co nowego?
1x1px_trns.gif